Re: Jak wykryć istotę z "Solarisa" – Lema
Bez kategorii / 21 marca 2014

andrew.wader napisał: > Pisząc o „module religijnym” odpowiadałem asteroidzie2 .. odnośnie jego prz > ypomnienia o wielości religii i ich bezustannym trwaniu .. > > Nie miałem jednak wtedy na myśli, że ów moduł jest sposobem „mentalnego p > orozumiewania” się jakiś kosmitów z ludżmi w „paśmie poza – elektromagnm > etycznym” .. Jezeli nie miales tego na mysli, to sie zgadzam z tym, ze to, co pisze Wilkinson jest proba zrozumienia religii (chrzescijanstwa) jako kontaktu z obca cywilizacja. Ale Pomruk tutaj juz napisal o tym, ze takie proby byly robione i ze nie ma zadnej przeslanki aby uznac kosmiczne pochodzenie religii. Moim skromnym zdaniem, nie jest waznym dla mnie czy tak jest czy tez tak nie jest, bo mnie nie interesuje zycie obcych cywilizacji jako Boga. Istnienie obcych istot jest ciekawe z naukowego punktu widzenia i jezeli by sie okazalo, ze np. Chrystus byl kosmita to ja na to patrze tak samo, jakby ktos znalazl innego kosmite. Bo to by oznaczalo, ze Chrystus nie jest Bogiem lecz kosmita. Dla mnie Bog jest poza tym swiatem ( o ile w ogole jest), a w tym swiecie moze miec z nami kontakt tylko poprzez wlasnie ten modul znajdujacy sie gdzies tam w samoswiadomosci. Jest on wiec tak osobisty jak osobista jest moja swiadomosc. Nie moge wiec o nim mowic ani nie moge go nikomu polecac. To sie kloci z religia, dlatego ja kiedys napisalem, ze wszystkie religie sa falszywe. Dlaczego zatem jestem za chrzescijanstwem, a nie tworze innej religii czy tez w ogole odrzucam Boga? Dlatego, ze ten Bog ktory mi nie daje spokoju (bo ja nie wiem nawet czy w niego wierze) wydaje mi sie, chce abym nie odchodzil za bardzo od tego co mowi chrzescijanstwo. Mozna powiedziec, ze tak jest bo sie wychowalem w tej religii. Czytaj dalej ...

Hawking – wypowiedź -życie po śmierci
Bez kategorii / 26 września 2013

Dzisiaj z portalu Wirtualnej Polski można przejśc do artykułu dotyczącego wypowiedzi Hawkinga na temat możliwości przedłużenia życia po śmierci. Artykuł jest dostępny pod.: { niestety maszyna link do artykułu jako spam } Fragment artykułu wklejam w P.S. Można by uznać .. to jedynie jakieś bajdurzenie. Chcę jednak zwrócić uwagę, że Hawking zabierał już głos na ten temat przed kilku laty wtedy gdy Frank Tipler [ en.wikipedia.org/wiki/Frank_J._Tipler ] opublikwał ważna książkę pt.: „Physics of immortality” [ www2.stetson.edu/library/seniorprojects_2009-002.pdf ] O ile cytowany artykulik – to całkowicie popularne ujęcie zagadnienia to w/w książka przedstawia możliwośc emulacji psychiki człowieka na serio i w kontekscie kosmologicznym. Wg. Tiplera takie możliwości zaistniehja dopiero w odległej przyszłości, o ile cywilizacja ludzka podejmie odpowiednie decyzje. W jakimś moim artykule cytowałem dialog jaki Hawking prowadził wtedy z Tiplerem. Pamiętam że wtedy Hawking był całkowicie przeciwny teorii przedstawionej przez Tiplera – którego do ntej pory usiłuje się zagłuszyć – z wszystkich stron ( religijnej, filozoficznej, A.I, informatycznej..itd..) Jednym słowem ten pomysł wkurza niemal wszystkich.. Ciekawe czy ktoś w niniejszej grupie dyskusyjnej ma jakieś zdanie na ten temat ? ~ Andrew Wader P.S. [„.. Czy wkrótce czeka nas wielki przełom, który dziś większości ludzi trudno sobie w ogóle wyobrazić. Człowiek uważany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli świata nauki przekonuje, że tak. Astrofizyk Stephen Hawking udzielił ostatnio wypowiedzi, które nie mogła pozostać niezauważona. W jego opinii, człowiek może funkcjonować poza ciałem. Według niego, wystarczy, że „zawartośćR Czytaj dalej ...

Re: Coordination ? of oscillatory networks
Bez kategorii / 24 czerwca 2013

Uprzejmie zawiadamiam P.T. uczestników forum – tych którzy są zainteresowani tematem „jak działa mózg” – że dokonałem małego postępu w zakresie głównej tematyki niniejszego wątku. Otóż sporządziłem ważny rysunek do tekstu pt.: „How to understand coordination of neural oscillatory networks„. Tekst ten i ów rysunek znajdują się u dołu mojej pomocniczej (dla prowadzenia dyskusji) strony dostępnej pod.: www.angelfire.com/planet/tedeus/mozg.htm ~ Andrew Wader Czytaj dalej ...

Re: Metafizyka "dum -andrew"
Bez kategorii / 23 czerwca 2013

andrew.wader napisał: > Głównie … w dniu dzisiejszym chodzi > mi o to, że z wszechświatem może być ..okresowo.. jak z embrionem, noworod > kiem.. Początkowo on może nie mieć świadomości.. ale działać już według „niezwykle > inteligentnego programu..łącznie z jego procedurami rozwoju”.. Jakkolwiek > taka sytuacja być może jest (zachodzi) tylko lokalnie.. a u podstaw leży jednak > .. jakiś niezwykle „mądry algorym..motor”.. wzbudzający powstawanie nowych świa > tów. No dobrze,ale jakie takie myslenie moze miec sprawdzenie doswiadczalne? Ile jest w tym naszego chciejstwa? Nie mozemy sie pogodzic z tym,ze jest po prostu zwyczajnie i dosyc prymitywnie.Nic szczegolnego nie ma we Wszechswiecie.Zwykla materia, ktora jest i tyle.Zeby myslec tak dalej musimy miec jakis argument za tym,ze warto tak myslec. Powiesz,ze objawienia sa jednym z takich argumentow.Niewyjasnione a rzeczywiste,jezeli za miare tej realnosci przyjac swiadectwo wielu ludzi. Ja moge dodac inny,to pytanie „czemu jest cos zamiast nic?”.To jest pytanie o sens istnienia, z perspektywy obiektywnej a nie tylko ukladu swiadomego,ktory widzi sens subiektywnie. „Nic” nie moze chyba posiadac sensu? A wiec co to jest sens?… Nie wiemy. Musimy sie oprzec o nasze odczucia.Czujemy sens,ale czy nie dlatego,ze nas tego nauczono? Ze nam mowiono,ze to jest po to a tamto po co innego. Wyniki naszech rozmyslan zaleza tutaj tylko i wylacznie od natrojow chwili w jakich sie znajdujemy. Ja dzis nie mam nastroju do fantazjowania.Widze swiat tepo,jak teleskop czy inne urzadzenie pomiarowe.Zero uczuc.Sama,naga materia. Czytaj dalej ...

Re: Metafizyka "dum -andrew"
Bez kategorii / 23 czerwca 2013

dum10 napisał.: > No wiec, Ty widzisz Wszechswiat jako pewna swiadomosc ktora konstruuje rozne pr > ojekty. > Caly Wszechswiat jest ogolnym projektem a poszczegolne z nich to miedzy innymi > ludzkosc. > Zostala ona zapoczatkowana na Ziemi przez te Inteligencje (Swiadomosc) i w ten > sposob zagadka biogenezy jest wyjasniona.Podobnie dalej wszystkie religie w tym > chrzescijanstw o to jej robota. Dziękuję dum.. za bardzo ciekawy post.. Jest teraz sesja egzaminacyjna… Wróciłem do domu po ciężkich dwóch dniach.. Ustosunkuję się do Twojego listu dokładnie.. w następnych dniach .. Z grubsza jest chyba tak jak mówisz.. jakkolwiek w Twoim poście są nowe elementy (nie całkiem moje).. Muszę to przemyśleć.. Głównie … w dniu dzisiejszym chodzi mi o to, że z wszechświatem może być ..okresowo.. jak z embrionem, noworodkiem.. Początkowo on może nie mieć świadomości.. ale działać już według „niezwykle inteligentnego programu..łącznie z jego procedurami rozwoju”.. Jakkolwiek taka sytuacja być może jest (zachodzi) tylko lokalnie.. a u podstaw leży jednak.. jakiś niezwykle „mądry algorym..motor”.. wzbudzający powstawanie nowych światów. Na dzisiaj tyle. Pozdrawiam. ~Andrew Wader Czytaj dalej ...

Re: Nie pogniewałby się
Bez kategorii / 20 czerwca 2013

andrew.wader napisał: >Otoż Tipler twierdzi, że trzeba przebadać w odpowiednich laborat > oriach ( podaje adresy ) kamienie pobrane z odpowiednej budowli w Jerozolimie.. > tej budowli w której przebywała Matka Boska w chwili wniebowziecia. Tiplerowi > wychodzi na to.. , że jeśli zniknęła wtedy masa ok. 70 kg – to niemal jedyną > możliwością było wypromieniowanie jej w postaci wiazki neutrino. Wylicza że tak > a wiązka neutrino musiała by zostawić w tych kamieniaach ślady , które są (były > by) wykrywalne do dziś. No tak, ale dla osób które przechadzały się po Jeroz > olimie z przewodnikiem w ręku – nie jest jasne która to z dwóch wchodzących w g > rę budowli. Piszę o tym fragmencie rozważań Tiplera .. aby uzmysłowić jego spos > ób podchodzenia do zagadek teologicznych. Bog nie pogniewalby sie,bo tak jak go na 6.9 w skali Dawkinsa nie ma w ogole,tak na 7 w tej skali nie ma go w nauce. Sam piszesz,ze te cuda omijaja naukowcow jak zaraze.A Tipler pcha sie tam.Ladnie to tak? nie sluchac Boga? Z tego co piszesz to Bog nie lubi Tiplera bo mu nauka wjezdza do nieba. Tutaj nie chodzi o jakies konwenanse czy nawet jakas dulszczyzne i zaklamanie,ale o rzetelnosc mysli racjonalnej i powazne traktowanie nauki. Idz teraz do tego co wierzy w cud Wniebowziecia i powiedz mu zeby nie watpil,bo to prawda taka sama jak to ze sa neutrina. Czy nie widzisz,ze to jest smieszne? To osmiesza nauke i ewentualnego boga. Czytaj dalej ...

Relacja z pobytu w Kalwarii Zebrzydowskiej
Bez kategorii / 20 czerwca 2013

andrew.wader napisał: > Sądzę, że na osobach skorych do refleksji społeczno – filozoficznych wrażeni > e czyni uświadomienie sobie (w trakcie pobytu w tym miejscu) ogromnego wpływu > – międzynarodowego, kosmopolitycznego wywieranego na świadomości ogromnych rze > sz ludzkich – co ważne – wpływu pozytywnego .. a nie negatywnego jak na mitinga > ch politycznych – i co ważne na osobach które przybyły z własnej woli – i co w > ażne na osobnach które nie są naukowcami (na bo na naukowcach to łatwo wywrzeć > rozmaite „wrażenia”). To tez miejsce kultu Maryjnego.Pojechalem tam ze znajomymi jeszcze za czasow studenckich. Nie pamietam szczegolow i gdyby nie to,co tam przezylem pewnie bym tego zdarzenia nie zapamietal.Kiedy tam jechalem myslalem sobie o tych roznych cudach co tam sie niby dzialy i dziwilem sie ze ludzie sa tacy naiwni. Pojechalismy tam w innym celu,a przy okazji chcielismy zobaczyc te niby cudowne miejsce. Dzien byl zwykly,nie przypominam sobie tam nikogo oprocz nas.Pusty plac i kosciol ktory byl otwarty.Weszlismy do srodka i podeszlimy do oltarza i cudownego Obrazu Matki Boskiej. Nie wiem ile to trwalo,ale po obejrzeniu poniewaz kolega ukleknal przykleknalem i ja,zeby mu nie bylo glupio.On sie modlil a ja sie przezegnalem bo nie wiedzialem co mam robic. Za chwile wychodzilismy drzwiami bocznymi,ktore byly za oltarzem.Trzeba bylo minac oltarz z obrazem i tam byly drzwi.Bylo nas kilkoro.Szedlem ostatni i kiedy mijalem z boku oltarz jakos dziwnie sie poczulem.Wyszedlem na zewnatrz i to uczucie minelo.Zauwazylem wtedy, ze ja wole sie tak czuc jak przed chwila.Zatrzymalem sie a inni szli przede mna.Chcialem tam wrocic,aby sprawdzic czy tam znowu poczuje sie tak samo,ale sie wstydzilem Czytaj dalej ...

Nieporozumienie
Bez kategorii / 19 czerwca 2013

andrew.wader napisał: Natomiast negacji {” > Niczego nie żadają”} nie rozumię , gdyż „Our Ladies” bardzo kategorycznie żadają… Sam przecież wspomniałeś o żądaniu modlitw ..”Zdrowaś..” a wobec Hiacynty i Franciszka.. były żądania odmawianie różańca.. co przyczyniło się do tego zwyczaju .. Najważniejsze żądania .. to jednak owa świątynia.. i owe żródełko .. Póki nie znajdę mojego dawnego tekstu na temat tych żródełek, opublikowanego w portugalskim wydaniu książki Fernando Fernandeza [ www.amazon.com/dp/1933665238 ] .. będę się na razie zalecał jedynie osobistą wizytę w miejscu „bardzo silnego objawienia” na terenie Polski” – jakie zaistniało w Szczyrk – Górka. Jest tam też żródełko. Nie zadaja ale prosza,co za roznica. Ja sie juz pogubilem w tym wszystkim,bo Ty mieszasz przezycia religijne z jakimis teoriami kosmologicznymi. Jak mowisz o swiatyni i zrodelku to ja to rozumiem,ale nie rozumiem po co Ci wyjasnienie racjonalne tego,skoro to jest cud. Chetnie pojechalbym do Szczyrku ale nie po to,aby to badac naukowo ale modlic sie. Czytaj dalej ...

Re: Zmarła Hiacynta i Franciszek ale Łucja żyła
Bez kategorii / 13 czerwca 2013

andrew.wader napisał: > Otoż sądzę, że najistotniejsze zagadki takie jak np.powstanie życia, świadomości , paradoks Fermiego są tak trudne, .. że nie można mieć żadnych zahamowań, jeśli jakieś fakty są w stanie rzucić „nowe światło” na poszczególne zagadnienie. Te zagadki sa za trudne dla nauki,a przynajmniej dla mnie,dlatego nie staram sie ich wyjasniac naukowo tylko filozoficznie lub religijnie. Moj wpis filozoficzny byl reakcja na Twoja koncepcja swiadomosci wszechswiata a religijny jest dla tych zblakanych czytelnikow,ktorzy sa wierzacy i wchodzac na to forum slysza rzeczy ktore moga ich zmartwic. Ja musze myslec o wszystkich i jestem gotow wszystkim przynac racje,bo wiem ze nikt jej nie ma. Jesli chodzi o te objawienia to ja sie tym nie interesowalem i nic nie wiem na ten temat. Nie potrafie juz pisac tak o tym wszystkim jak dawniej. Nie wiem dlaczego nie jest to dla mnie juz pociagajace.Byc moze dlatego,ze bardziej niz wtedy zdaje sobie sprawe z moich ograniczen i bledow. Intuicyjnie tylko wyczuwam,ze te objawienia nie moga byc przedmiotem badan nauki, a co religia z nimi zrobila to nie moja sprawa.Na pewno to,ze ludzie w to wierza nie uczynilo ich zlymi,a jezeli kogos zmienilo na lepsze to spelniaja swa funkcje. Poznanie rzeczywistosci na plaszczyznie naukowej powinno sie odbywac stopniowo,bo nauka jest ciaglym procesem poznawania swiata. Jezeli objawienia sa prawdziwe to nauka wroci do nich kiedy bedzie na to gotowa. Ja jestem optymista i wierze ze jezeli Bog istnieje to nauka go znajdzie,tak ja i znajdzie i inne cywilizacje.To kwestia czasu. Czytaj dalej ...

Re: Łączność w paśmie pozaelektromagnetycznym
Bez kategorii / 13 czerwca 2013

andrew.wader napisał: > Niewątpliwie najważniejszą domeną z zakresu prób odgadnięcia owej „najdonoś > lejszej zagadki współczesności” powinny być rozważania możliwości „daleko > siężnej łączności dokonywanej poza pasmem elektromagnetycznym” – które wydaje > się nośnikiem „zbyt prymitywnym” … > Bardzo możliwe, ze tak jest, z tym, ze najpierw dodajmy, że na razie mamy jako-tako przejrzane (pobieżnie!) niebo w falach radiowych. Wg obecnego naszego stanu wiedzy, łączność radiowa byłaby najdogodniejsza. Poszukiwania np. akcji laserowych w zakresie widzialnym czy UV były jak dotąd bardzo ograniczone. > Skoro P.T. pomruk w sposób nowatorski – jak na zwyczaje niniejszego forum – p > owołał się na literaturę S.F. – co uważam za metodę często bardzo użyteczną … Hm, powołałem się w tym sensie, że powołałem się na wyobraźnię autorów – pamiętajmy! Po prostu ładniej czasem pokazywać pewne przykłady na podstawie istniejących utworów ludzi o większej i różnorodniejszej wyobraźni, jeśli mamy przejrzeć spectrum pomysłów… > …to spróbuję rozwinąć – w odpowiedzi na post dum’a10 jednak koncepcję iż nie > powinniśmy pomijać możliwości że owe „Our Ladies” występujące w niepodważalny > ch objawieniach (jakim było np. objawienie w Fatimie) – są przejawem działań „n > adistot”. Obszerna literatura na ten temat – jest nawet bardziej” twardą” – ba > rdziej racjonalną domeną niz literaturra S.F. ~ Andrew Wader > Być może nie powinniśmy pomijać ale… kiedyś dyskutowano tu już na temat objawień w Fat Czytaj dalej ...

Re:"Our Lady" to nie.. Dzieci wkrótce zmarły
Bez kategorii / 12 czerwca 2013

dum10 napisał.: > No to ja juz nic nie rozumiem. > Przeciez te objawienia to postac Matki Boskiej. Skoro objawia sie nam matka Bog > a to chyba ma to cos z Nim wspolnego? O jej ! Po to podawałem odnośniki do książek zawierających dane o owych głównych objawieniach aby umożliwić zapoznanie ze sposobem mówienia i działań owych Our Ladies. Podaję ponownie .: scoobany.pl/2011/06/02/johannes-fiebag-peter-fiebag-znaki-na-niebie/ www.amazon.com/Fatima-Revisited-Apparition-Phenomenon-Psychology/dp/1933665238#reader_1933665238 Dlaczego piszę uparcie o owych „Naszych Paniach” .. gdyż tak nazywały te postacie osoby którym one się objawiły. Przesłanie jest zawsze „zimne” , „nie ludzkie” .. Trudno jest utożsamiać je z „przyjazną postacią Matki Boskiej”. Jak wiadomo owe dzieci Fatimskie wkrótce zmarły !!! Przypisywanie tych postaci Matce Boskiej jest skrótem myślowym wynikającym z nieznajomości faktów dotyczących tym objawień. Objawienie nie są na rękę hierarchii koscielnej. Zawsze są wysoce kłopotliwe.. Objawienia są natomiast ważnym przyczynkiem do „transmisji przekazów” .. jak się wydaje w paśmie pozaelektromagnetycznym .. a także przyczynkiem do problemu Paradoksu Fermiego. ~Andrew Wader Czytaj dalej ...

Re: Religie powstały przed odkryciem Hublle’a
Bez kategorii / 12 czerwca 2013

andrew.wader napisał: > Autorem objawień na pewno nie jest „Bóg Wszechmogący, Stwórca wszystkiego”. >Objawienia są natomiast ważnym przyczynkiem do problemu paradoksu Fermiego. No to ja juz nic nie rozumiem. Przeciez te objawienia to postac Matki Boskiej. Skoro objawia sie nam matka Boga to chyba ma to cos z Nim wspolnego? Postac ta gra kluczowa role w religii katolickiej,bo jest lacznikiem Boga z ludzmi i bez niej nie ma tej religii,bo nie ma Chrystusa a wiec i calego chrzescijanstwa. Ta religia powstala przed odkryciami Hublle’a jak sam piszesz,wiec jaki moze miec zwiazek z parodoksem Fermiego? Objawia sie matka Chrystusa wiec jak mozna twierdzic,ze to z Bogiem (chrzescijanskim ) nie ma nic wpsolnego? Czytaj dalej ...

Re: Parametryzacja dorobku naukowego
Bez kategorii / 5 czerwca 2013

andrew.wader napisał: > [„..W USA wtrącanie się państwa w sprawy wyższych uczelni uznane byłoby za koni > ec wolności akademickiej, początek totalitaryzmu. Porownanie Polski z USA nie ma najmniejszego sensu,bo w USA wszystkie najlepsze uczelnie sa prywatne i jako takie nie maja zadnych pieniedzy z budzetu. W Polsce sytuacja jest totalnie inna,bo wszystkie najlepsze uczelnie sa finansowane z budzetu i obowiazkiem panstwa jest dbanie o wysoki poziom tych uczelni. > Sprawa reform wprowadzanych > w życie, w sposób bezwzględny i niedemokratyczny, przez Ministerstwo Nauki i Sz > kolnictwa Wyższego, długo nie budziła należnego zainteresowania opinii publiczn > ej – także ”Gazety Wyborczej”, tak wyczulonej przecież na naruszanie pryncypi > ów liberalnej demokracji. Jesli podatki lozy na utrzymanie tych uczelni,to rzad jest po to by decydowal o ich rozwoju czy zamknieciu,identycznie tak samo jak inne przedsiebiorstwa panstwowe. > Zwracam jedna > k Państwu uwagę, że artykuł zawiera dosadny opis działania redakcji czasopism a > merykańskich (tych z tzw. Listy Filadelfijskiej) i ocenę wymagań polskich urzęd > ów wobec naukowców w naszym kraju – nakazującym im rozliczać się poprzez tzw. p > arametryzację ich dorobku naukowego i sumaryczny IF. Jesli pracuje sie dla panstwa to jest sie przez panstwo rozliczanym-to chyba jest oczywiste. > Prof. Walicki oskarża Panią Minister Kudrycką o działania, które na wskutek odb > ierania uczelnom polskim autonomii, na dłuższą metę „rozłożą na łopadki” naukę > w naszym kraju. ~ Andrew Wader Autonomie to beda mialy wtedy jak beda prywatne. Czytaj dalej ...

Re: Nadistoty być może istnieją…
Bez kategorii / 3 czerwca 2013

dum 10 napisał.: > Mozemy jednak zauwazyc, ze nie jest mozliwe istnienie innej,wyzszego > rzedu swiadomosci niz ta, ktora my mamy.No bo jaka to moglaby byc swiadomosc? > Jezeli ja wiem, ze jestem i wiem, ze nic nie rozumiem to nawet sam Bog nie jest w stanie > mnie w takiej swiadomosci pokonac. Dziękuję za komentarz i poparcie tezy, że dzięki nam należy stwierdzić, że Wszechświat ma świadomość. Natomiast mam wątpliwości, czy na pewno nie jest możliwa świadomość „wyższego rządu niż nasza” ? Ktoś kiedyś zauważył (nie pamiętam nazwiska) że należy dostrzec ciąg istot świadomych. Zwierzęta, np. pies dostrzega (ma świadomość) istnienia ludzi i ich niektórych działań, ale nie rozumie i nie jest świadomy, że ludzie prócz znacznego podobieństwa do niego mają „umysły” znacznie bardziej rozwinięte i pewne ich działania nie są przez psa postrzegane (rozumiane).. Jest więc możliwe, że my może nawet już teraz widzimy pewną część „nadistot”, ale nie dostrzegamy ich „wyższego piętra aktywności”. Kandydatami do takich „nadistot” są „Our Ladies” ukazujące się w objawieniach (np. w Fatimie, Guadallupe, Lourd) lub być może pewne twory kosmiczne (np. gwiazdy, nadające jakąś „audycję” dzięki ich cyklicznie zmieniającej się aktywności, centra galaktyk?) ~ Andrew Wader Czytaj dalej ...