O odwrotnym działaniu biegunów
Bez kategorii / 23 marca 2014

Z interesujacym odkryciem o przyciaganiu sie magnetycznych biegunów jednoimiennych i odpychaniem róznoimiennych mozna zapoznac sie nastronie: nasa_ktp.republika.pl/Magnet_oszustwo.html Niemniej nurtuja mnie pewne kwestie mimo udokumentowania tego zjawiska. Jesli bowiem przyrównamy strumienie elektronów w przewodnikach, w których plynie prad staly w tym samym kierunku do zlewajacych sie dwóch rzek, to przeciez chyba nie zachodzi tam do zageszczenia ich wód, o którym to zageszczeniu jest mowa na ww. stronie. Mozna tez zrobic doswiadczenie z dwoma wezami ogrodniczymi. Jezeli beda tryskac woda w tej samej plaszyznie do siebie i pod tym samym cisnieniem, to zderzajacy sie strumien ich wody przyjmie wypadkowy kierunek wynikajacy ze zderzania sie cieczy. Natomiast jezeli weze beda tryskac strumieniem wody równolegle, równiez pod tym samym cisnieniem, to do zageszczenia cieczy polaczonego trumienia nie dojdzie mimo pogrubienia sie jego obwdodu. Gdy zblizamy magnesy do siebie, tymi samymi biegunami, to jeden z nich natychmiast wykona przewrotke by sie polaczyc. Gdy mamy ramki, opisane w doswiadczeniu, albo gdy prad plynacy w równoleglych przewodach, to czy nie moze byc tak, ze jeden z przewodów automatycznie nie spowoduje przebiegunowania drugiego? Co o tym myslicie? Czytaj dalej ...

Ale o co chodzi?
Bez kategorii / 19 marca 2014

Być może jestem przykładem, że niedobór wiedzy ułatwia życie. O co tyle zamieszania z tymi falami grawitacyjnymi?! Przecież gdy wywijam elektronem na nitce, to rozsyłam fale elektromagnetyczne. Jeśli porusza się masa to musi generować fale grawitacyjne. Czyż nie? Sam tu podałem przykład z Science ukladu podwójnego – neutronowa i karzeł. Nie jest dla mnie niczym niezwykłym, że w takt ich obrotów podskakuję na kanapie. Nie, nie jest to żadna ezoteryka; psychiczno-fizyczna łączność z kosmosem po grzybach. No chyba, że nie podskakuję, bo wpływ netto ma na mnie tylko położenie środka masy tego układu. Księżyc regularnie wysyła fale grawitacyjne. Przeciez regularnie podnoszą się oceany, przez co Księżyc ucieka od Ziemi. Więc w czym rzecz? Czytaj dalej ...

Re: God as an alien – Paul Davies, David Wi
Bez kategorii / 15 marca 2014

> Nie sadze aby trudno bylo przerobic te „nauke” na taka, aby dotyczyla wszystkich religii. Nie tylko trudno, ale jest to praktycznie niemożliwe. A to z tego powodu, że nie istnieje obiektywna definicja tego co jeszcze jest religią. Przykładowo, których z tych ludzi byś nią objął? en.wikipedia.org/wiki/List_of_people_claimed_to_be_Jesus Niektórzy z nich zapoczatkowali religie które istnieją do dzisiaj, jak Bahaizm czy Ruch Rastafari, więc chyba należałoby ich uwzględnić. Ale co z resztą? Czy kryterium będzie ilość wyznawców, czy może załapią się wszyscy, łącznie z tymi którzy byli zwykłymi wariatami? Czytaj dalej ...

Re: Einstein się potwierdza
Bez kategorii / 13 marca 2014

nikodem123 napisał: > Wszystko się zgada, tylko z prawdziwych informacji wyciągane są błędne wnioski. > Fale elektromagnetyczne nie nazywają się tak, lecz dlatego, że nie występują iz > olowane fale magnetyczne i izolowane fale elektryczne. > Zaczniesz machać naładowaną pałeczką ebonitową, aby powstały fale elektryczne. > to z mety pojawi się komponenta magnetyczna. Dobrze, ze dales przyklad machania paleczka ebonitowa bo jak jeden za duzo machal swoja paleczka to sie potem zenic musial:) Ale ad rem. Otoz Twoje machanie naladowana elektrycznie paleczka rowniez tworzy fale EM. Ale oszacujmy chociaz jej dlugosc. Masz paleczke metrowa i machasz nia nad glowa tam i z powrotem z czestotliowscia powiedzmy 1 Hz. Wtedy utworzy sie fala EM o dlugosci rownej predkosci przez czestotliwosc czyli 300 000 km. Obecnosc takiej fali nie bedzie mozliwa do zauwazenia. Problemy wystepuja juz dla fal o dlugosci rzedu nastu- kilometrow a tu beda setki tysiecy. Ladunek zgromadzony na Twojej paleczce bedzie caly czas nienaruszony; swa energie fala wezmie z oporu jaki bedzie stawiac ta paleczka. Kazdy ruch ladunku powoduje powstawanie pola magnetycznego utrudniajacego ruch (zasada przekory lub regula Lenca). Chyba nie uwazasz, ze fala Em to strumien elektronow jak to blednie interpretowal Tesla. > Chociaż żadnej zmiany energii pola elektrycznego i żadnej przemiany nie będzie Przemiana bedzie, ruch naladowanej niezniszczalnym ladunkiem elektrycznym paleczki, spowoduje powstanie pola magnetycznego a to wygenerowane ruchem ladunkow pole magnetyczne spowoduje generacje pol elektrycznych obejmujacych linie sil pola magnetycznego, pierscieniami pol elektrycznych. Te z kolei spowoduja powstawanie pol magnetycznych, ustuowanych prostopadle do elektrycznych, ktore je wygenerowaly. I t Czytaj dalej ...

jesli się mylę prosze o wytknięcie tego
Bez kategorii / 29 września 2013

rozpuszczalność CO2 spada o ok 0,07 g/l ze wzrostem temp o 1 K 0,07 g CO2 to 70/44 mili moli czyli wzrost temperatury o 1K spowoduje spadek rozpuszczalności CO2 o 0.0016 M aktualne stężenie CO2 w oceanie to 0.000013 M podwojenie stężenia CO2 w atmosferze zgodnie z prawem Henry’ego spowoduje wzrost stężenia C02 w wodzie o 0.000013 M Czytaj dalej ...

Re: Inerpretacja mechaniki kwantowej.
Bez kategorii / 24 września 2013

Interpretacje tym się różnią od teorii fizycznych, że nie da się ich zweryfikować. Więc mówienie która jest „prawdziwa” a która „nieprawdziwa” jest mniej więcej tak samo sensowne jak to mówienie która interpretacja wiersza jest prawdziwa albo nieprawdziwa. To są tylko interpretacje. Możemy co najwyżej mówić która jest ładniejsza albo bardziej przekonująca. Ja nie widzę żadnego problemu, bo wydaje mi się że nie ma potrzeby wprowadzać żadnych interpretacji mechaniki kwantowej. Te interpretacje to próba wyrażenia reguł mechaniki kwantowej w terminach naszego intuicyjnego, makroskopowego języka. A to jest droga do nikąd. Trochę tak jakby zobaczyć dziobaka i próbować to „zinterpretować” w terminach ptaków, ssaków i jadowitych węży, w zależności od tego jaką akurat cechę przejawia. Zamiast próbować na siłę zinterpretować coś nieintuicyjnego, lepiej jest poszerzyć swój zasób pojęć, tak żeby można było opisać to coś bez naciągania. Czytaj dalej ...

Re: … i rozwiązanie paradoksu Racjonalistów
Bez kategorii / 15 września 2013

asteroida2 napisał: > Nic takiego nie mówią. To ateiści mówią, że Boga nie ma. Jednak przyparci do muru tym, że jednak powinni podać dowód, podają definicję ateizmu jako tylko brak wiary w to, że Bóg istnieje. > Racjonaliści mówią tylko, że istnieją lepsze metody poznawania świata niż opier > anie się na presji grupy albo na tym do czego „masz głębokie przekonanie że jes > t prawdą”. Tylko mówią? A może jednak mają sami głębokie przekonanie w to co mówią? Wtedy to by było iż mają głębokie przekonanie iż istnieją lepsze metody poznawania świata niż opieranie się na tym, do czego masz głębokie przekonanie, że jest prawda. Czy to nie jest wtedy przykład głębokiego przekonania iż jest to prawda? > Racjonalizm mówi tyle: Skoro na świecie istnieją tysiące religii i są one prawi > e całkowicie zlokalizowane geograficznie (tzn. ludzie zwykle wierzą w to, w co > wierzą ludzie mieszkający wokół nich), to dowodzi że religia nie ma żadnych nad > naturalnych podstaw, ale wynika z jakichś interakcji społecznych. Prawie robi wielką różnicę, ale nawet pomijając ten detal, tzn., że istnieją religie obejmujące cały glob, to nijak nie wynika z tego iż ludzie przeważnie wierzą w to co mieszkający wokół nich, że to musi być to fałsz. To jest po prostu zły argument. > Racjonalizm nie daje żadnego mechanizmu do weryfikowania istnienia bytów które > nie są poznawalne zmysłami. Więc co z tego wynika? Że nie są przekonani, że istnieje coś takiego jak ból innych osób? — „Ci, którzy sprytnie symulują szaleństwo w zdecydowanej większości są psychopatami, a część z nich faktycznie jest szalona.” – Eugene Bleuler Czytaj dalej ...

Re: … i rozwiązanie paradoksu Racjonalistów
Bez kategorii / 15 września 2013

> To jest racjonalne, co piszesz, ale oni chyba o tym nie wiedzą, skoro biorą w akcji ogólnie > pisząc „Nie wierzę” aktywny udział: > www.racjonalista.pl/kk.php/s,9217 Z tego co widzę jest to bardzo pozytywna akcja, mogąca wielu ludziom uświadomić, że nie są niewolnikami narzucanych im dogmatów. Czemu racjonalnie myślący człowiek miałby mieć cokolwiek przeciwko niej? Czytaj dalej ...

Re: Próba uściślenia pytania
Bez kategorii / 14 września 2013

W takim razie, spróbuję uściślić moje pytanie. Otóż jeśli mówimy o jakimś wydzielonym obiekcie to ma on zawsze „jakiś nadany kształt”. Możemy rozpatrzeć jabłko lub naszą planetę. W obydwóch przypadkach ich „topologia” to kula trójwymiarowa. Żadne procesy odbywające się wewnątrz tych obiektów nie są w stanie zmienić „przyjętej” geometrii. Co do całości Wszechświata, często proponuje się, że takim kształtem jest czterowymiarowa kula. W tym wyobrażeniu (modelu) przestrzeń trójwymiarowa jest jej powierzchnią, a jej promień to wymiar czasu. Oczywiście nie jest dowiedzione, że tak rzeczywiście jest. Jeśli Wszechświat byłby nieskończony tak jak chciał tego sir Fred Hoyle (przedtem Giordano Bruno) to byłby kłopot z określeniem topologii.. Niektóre możliwe topologie jak np. torus nadawałyby się bardziej jako podstawa Wszechświata cyklicznie odtwarzającego się. Rzeczywistość może być nawet tak skomplikowana, że właściwym modelem, być może – mogłaby być butelka Kleina pl.wikipedia.org/wiki/Butelka_Kleina Niektóre kształty mogą wymuszać procesy fizyczne. Być może to, że przestrzeń ekspanduje (a ekspansja przyspiesza ) wynika z rzeczywistego kształtu czasoprzestrzeni. Wtedy hipoteza istnienia ciemnej energii nie byłaby potrzebna. Nie jestem kosmologiem ani fizykiem, ani matematykiem. Tym nie mniej takie podstawowe cechy Wszechświata powinny być właśnie przez kosmologów i fizyków określone także w wersji popularnej. Kiedyś miałem okazję zapytać – po moich odczycie – kilkudziesięciu fizyków obecnych wśród kilkuset osób na sali czy.: przy przyjęciu wyżej opisanego modelu formy Wszechświata – a mianowicie owej czterowymiarowej kuli – czy wtedy przeszł Czytaj dalej ...

Re: SPAD Pantone, oszczędność paliwa = zerowa !
Bez kategorii / 11 września 2013

kala.fior napisał: > No właśnie, oto sendo sprawy, komu wierzyć > … Postaram sie odpowiedziec na posty w tym watku. Nie moge podac kiedy, bo sie nie wyrabiam. Dzisiaj sie wydobywam do kraju. Niemniej, na chwilowe odchodne, rzuce bardzo interesujacym linkiem Patricka Kelley, który moim zdaniem wykonal tytaniczna prace I temat wolnej energii traktuje serio. Nie on zreszta jeden. Równoczesnie zaznaczam, ze mam swadomosc tego, ze dyskutujemy o zielonej energii. To oczywiscie nie to samo, bo wolna energia jest zielona, ale zielona nie musi byc wolna energia – przynajmniej tak to rozumiem. Scepy, prawdopodobnie zakwalifikuja ten material do bajek. Warto tez moim zdaniem rzucic okiem na: peswiki.com/index.php/Directory:Christopher_Strevens_Nuclear_Reactor#Replications Tymczasikiem — Moją zaletą jest brak wad a wadą same zalety :) Ponadto, tropię niedorzeczności – naukowe niestety :( My quality is lack of faults and my fault is nothing but qualities :) In addition, I trace – unfortunately – scientific absurdities :( Czytaj dalej ...

Re: głupoty
Bez kategorii / 10 września 2013

Założyłeś więc Waść, że fala biegnie z prędkością c niezależnie od tego, z jaką prędkością porusza się wysyłający ją elektron. Znaczy poczyniłeś WAŚĆ oryginalne założenie Einsteina, które on poczynił był mając lat 16 (słynny eksperyment myślowy z lustrem). W ten sposób skompromitowałeś się ostatecznie w moich oczach — zalecam zmianę ksywy na alsor-superhipokryta. Tomasz Szymacha, żeby nie było. Czytaj dalej ...

Re: Biznes na frajerach
Bez kategorii / 7 września 2013

Jeśli „filozoficznie”, to dodam coś jeszcze. Populacja, która obecnie chłonie doniesienia z kiepskich źródeł, w których sąsiadują czasami artykuły typu „X zabija!!! Spisek establishmentu!!!” z reklamami „X – cudowny minerał życia” (słowo „minerał” zastępuje „złą” nazwę „związek lub pierwiastek chemiczny” – no bo chemia szkodzi) niezdolna jest do jakiejkolwiek sensownej oceny ryzyka. W rezultacie w samej Polsce mamy około miliona osób z nierozpoznaną cukrzycą i dalszy milion cukrzyków, który ignoruje wiele zaleceń lekarza. Dwa miliony skazane na skrócone, pełne cierpień życie. Przypomina to biadolenia kogoś, kto ubzdurał sobie, ze jutro na pewno zgubi grosik i robi z tego tragedię, a jednocześnie ignoruje fakt, że banknoty 200-złotowe ulatują mu z portfela w siną dal. Czytaj dalej ...

Re: normalnej energii
Bez kategorii / 3 września 2013

alsor napisał: > > Natomiast grawitacja maleje duzo wolniej, wg innej funkcji, ktorej formy > prakt > > ycznie tez jeszcze dokladnie nie znamy. > Niekoniecznie. > Gęstość energii grawitacyjnej dookoła masy maleje tak: 1/r^4. > To zależy od kwadratu g, które jest równe jak wiemy GM/r^2. > No, ale tej gęstości nie możemy obliczać wprost z samego g Słońca, > ponieważ w pobliżu mamy trochę, tak jakby… nieco większego – tak z trylion ra > zy, hihi! Kurde jestem pod wrazeniem. Przeczytales teorie Einsteina te ogolniejsza oczywiscie! Ja tez kiedys czytalem i nawet wiem to co pisza w wikipedii cytuje: Równania Einsteina mają otwarty charakter w tym sensie, że geometria przestrzeni zależy od gęstości energii w rozpatrywanych obszarach, zaś ilość materii i jej przestrzenny rozkład (a więc i gęstość energii) zależy od geometrii. Nie pozwalają one traktować żadnej z tych wielkości jako bardziej podstawowej, co sprawia, że uzyskiwanie rozwiązań tych równań nie jest trywialne i zwykle możliwe jest jedynie dla wyjątkowo symetrycznych konfiguracji, jak rozwiązanie Schwarzschilda z symetrią kulistą i bez materii. Czyli Einstein stawia Was Realtywistow w glupiej sytuacji; wiecie jak to sie robi tyle, ze sami nie potraficie… niczego konkretnego czy uzytecznego z tej madrej teorii policzyc. Czyli tacy nowoczesni ochraniarze haremow. Schwarzschild jako jedyny to rownanie rozwiazal ale co z tego jak nawet masy w tym rozwiazaniu nie uwzglednil. Uwzglednil zapewne wszystkie rodzaje energii z popielata na czele ale… bez materii. I Ty twierdzisz, ze to jest gienialne. I bedziesz szermowal nowomowa, tensorami, cztero czy pieciowektorami, czasoprzestrzenia pokrzywiona w rozne torusy i obwqaarzanki ale nie Czytaj dalej ...

Re: to temat rzeka
Bez kategorii / 30 sierpnia 2013

alsor napisał: alsor napisał: > > a ile wynosi v powiedzmy miedzy powierzchnią ziemi a satelitami gps ? > > Przy powierzchni Ziemi masz około 11.2 km/s, > potem to maleje dość wolno: 2 razy po oddaleniu na 4-rotną odległość, > mierząc od środka Ziemi. zmierzono to z zakrzywienia toru światła ? > > ustawiamy jednego kosmonaute na dziobie , drugiego na rufie i każemy > > im mrugać do siebie latarkami , to światło z od tej latarki na przodzie > > statku szybciej dotrze do > > Tak jest, ale taką metodą tego nie stwierdzisz – > bo nie wiesz kiedy ten drugi włącza swoją lampę! Dzięki alsor , czy inni fizycy też tak myslą a tylko nie mogłem ich zrozumieć ?czy też byli by gotowi przysiadz że światło dotrze po tym samym czasie w obu kierunkach ? pamietam że jak kiedyś poruszałem to na forum to odniosłem wrażenie że wymigują sie ciągle podnosząc temat braku obiektywnego układu odniesienia ale nawet jeśli to rakiete mozna by puszczać w różnych kierunkach i te prędkości mierzyć . Czytaj dalej ...

Re: Odnaleziono 5-metrowy ogon dinozaura
Bez kategorii / 27 sierpnia 2013

Pierwsze znalezisko jakiego typu? Na pewno nie pierwsze kości dinozaura z Meksyku: stan Coahuila, gdzie znaleziono inkryminowany ogon hadrozaura, jest dość bogaty w skamieniałości kredowe i tak z nich dumny, że promuje się nawet jako Tierra de Dinosaurios, a na tablicach rejestracyjnych umieścił profil tyranozaura. Na sensacje z „niewiarygodne.pl” radzę uważać. Według tego portalu w zeszły piątek miał być koniec świata. — Ravens can croak and owls can hoot, Penguins just shriek, but aren’t they cute? Czytaj dalej ...