Re: Niewzruszone elementy wiedzy
Bez kategorii / 24 września 2013

alsor napisał wcześniej że : [„Ludzie mają bardzo małą, wąziutką, zdolność percepcji rzeczywistości, więc wybierają najprostsze metody, sposoby; niekiedy przesadnie proste. no ale doraźnie to wystarcza – przyjdzie pora to sobie rozszerzą… albo też nie będzie takiej potrzeby, bo być może jesteśmy zwyczajnie za głupi jako cywilizacja – gatunek: zbyt prymitywna forma i mamy teraz swoje apogeum, ale zaraz cofniemy się znowu, bo pewnie tak już było nie raz… —- No, a model BB jest już zwyczajne błędy. W zasadzie ekspansja jest tu również uproszczeniem, ale takim przesadnym – karkołomnym, i z wieloma ubocznymi konsekwencjami, które próbowali niby potwierdzić – odkryć, jak np. tło kosmiczne, i ewolucja galaktyk… no ale bezskutecznie… zupełna katastrofa, totalny knot. No, a że to dziedzina rozległa i szeroka, więc studentów można długo zwodzić, i produkować kolejne pokolenia rasowych pseudonaukowców. To może tak trwać i setki lat. …”] Twoje przekonanie, że współczesna kosmologia to zbiór osobistych wyobrażeń poszczególnych autorów tzw. teorii jest przekonywujące w świetle, np. takich newsów jak np. ten który znalazłem dzisiaj przez przypadek (pracując nad czym innym) pod .: nt.interia.pl/raport-kosmos/astronomia/news-nasz-wszechswiat-pochodzi-z-innego-wymiaru,nId,1031590 Można tam wyczytać m.inn.: że [„ Model kanadyjskich naukowców opiera się na koncepcji gruzińskiego fizyka – Gii Dvaliego – który przekonuje, że nasz wszechświat to „membrana” przechodząca przez „kosmiczną masę”, posiadającą aż 4 różne wymiary przestrzenne…”] Wątek niniejszy otwarłem jednak w innym celu. Chodzi mi mianowicie o to co Czytaj dalej ...

Tak dziala dominacja.
Bez kategorii / 25 sierpnia 2013

Jakby ktos mial problemy ze zrozumieniem ze zycie ma sens i cel to niech sie rozejrzy wokol. wyborcza.biz/biznes/1,100896,14480764,Poludnie_Europy_wyprzedaje_sie_bogatym_Chinczykom.html#BoxBizTxt Bankructwa jednych(tych slabo zorganizowanych i malo pracowitych) sa wielka szanse na ekspasje dla ambitnych i pracowitych,ktorzy przy okazji lepiej sie rozmnazaja. Zauwazylem to kiedys w NYC gdy mieszkalem w starej norweskiej dzielnicy,ktora po fatalnych rzadach Cartera strasznie podupadla.Co trzeci sklep byl zamkniety i okna zabite plywoodem(dechami) i dokladnie to samo bylo na Manhattanie. Przyszedl Reagan i wprowadzil polityke niskich podatkow co niemal natychmiast ruszylo setki biznesow do powstania i przejmowania tych upadlych miejsc. Na tej mojej ulicy byl tylko jeden chinski sklep i nagle jak grzyby po deszczu zaczely powstawac nowe i to niemal wszystkie chinskie. W ciagu kilku lat norweska dzielnica zmienila sie w Chinatown. Przeprowadzilem sie wiec w inne miejsce,ktore bylo typowo wloskie.Pizzerie,kawiarenki,gdzie wieczorami niemal wszyscy mowili po wlosku.Pozniej w gazetach przeczytalem,ze to siedlisko mafii wloskiej w NYC i dziwilem sie dlaczego tak bezpiecznie tam bylo. Po kilkunastu latach probowali sie tam wcisnac chinczycy z jakas restauracja i gdy remont dobiegal konca,restauracja w dziwnych okolicznosciach splonela. Chinczycy probowali ja odbudowac i znowu dziwnym trafem splonela. Czytaj dalej ...

Re: oczywiście
Bez kategorii / 18 sierpnia 2013

> I co w związku z tym? Stale powracasz do czasów gdy nauka się rodziła. Nauka była znacznie wcześniej, tradycyjnie mówi się o Arystotelesie, ale to też głupoty. W zasadzie cała ta nasza zachodnia cywilizacja uczyła się od chińczyków, hindusów: proch, szkło, stal pewnie też stamtąd, papier, te liczby dziesiętne – pozycyjne, lunety – soczewki też chyba nie nasze… w sumie my chyba nic nie odkryliśmy, hehe! > Ach, wiem, w czasach Galileusza jednostka mogła dokonywać genial > nych odkryć w piwnicy, Nie, dopiero teraz tak jest, i właśnie dlatego zrobiła się z nauki masówka – chałtura. Niemal każdy pajac może zrobić dyplom i odgrywać naukowca. I tylko dzięki temu ten BigBang jest teraz tak popularny – tysiące, albo i miliony głupków, porobiło sobie z tego doktoraty w ostatnich kilkudziesięciu latach! > … Swoją droga: pseudonauka choć ma miliony wyznawców jakoś nie znosi prac zes > połowych ;-) BigBang + TW i inne te specyficzne, wąskie, niszowe dziedziny są źródłem pseudonaukowców; i oni bardzo dobrze się trzymają, i publikują hurtowo, bo to przecież oni stanowią ten mainstream. Dokładnie tak samo było przed Galileuszem… wieki ciemne. > To nie jest prawda. Choćby możesz wyznaczyć prędkość światła ze znajomości stał > ej przenikalności magnetycznej i dielektrycznej próżni – a tu nie masz żadnego > „tam i z powrotem”. Nie ma takiej możliwości. Te stałe wyznaczasz dla medium – wsp. refrakcji n: i tu jest c/n, ale to mierzysz znowu ze średniej. Zawsze tak jest. Nie ma metod pomiaru jednokierunkowych prędkości św., w fizyce standardowej, bo tam jest konsensus c = const, który teraz przeistoczył się już nawet w fakt. To jes Czytaj dalej ...

Re: oczywiście
Bez kategorii / 18 sierpnia 2013

alsor napisał: > Bo to nie są naukowcy, lecz zazwyczaj zwyczajni pracownicy: > instytucji, organizacji, firm, koncernów, rządów. > Pracownicy organizacji i firm oraz rządów muszą się podporządkować temu, co Wielkie Centrum ustalilo w sprawie teorii Stanu Stacjonarnego. Rozumiem. Przyjacielu, koncerny i rządy mają tę koncepcję głęboko gdzieś nawet jeśli przypadkiem o niej słyszeli. Masz pewnie takie wyobrażenie o nauce jak osoby, które osobiście nawet nie znają kogoś zajmującego się nauką, więc wyobrażają sobie, ze istnieje nauka „oficjalna” której dzielnie sprzeciwiają sie dziś „niezależni” badacze wolni od zobowiązań wobec koncernu XYZ. A „wyrobników” nauki typu urzędniczyna jest pełno, owszem. Tylko że ich wkład do tejże jest przyzerowy. > > Przejrzyj sobie historię nauki – kto tam odkrywał, dochodzi, badał, > a kto negował, blokował, więził i popadał w różne śmieszne doktryny, > dogmaty, jedynie słuszne prawdy, czyli tworzył te konsensusy. > Kto? Badacz na uniwersytecie nie badał, zastępował go w tym Janko Muzykant? Owszem, jeszcze 100 lat temu indywidualista mógł osiągnąć naprawdę wiele. Ale niestety – nauka się rozwija w tempie zastraszającym. Omawiany artykuł o wieku gwiazdy opublikowali uczeni z 5 dużych ośrodków badawczych i zaprzęgli do badań… teleskop kosmiczny Hubble’a. Nie uczynili tego bywalcy forum naukowego jako wynik swych przekomarzań. > Oryginalna teoria eteru Lorentza – z globalnym układem wyróżnionym, > jest nadal w pełni zgodna z wszystkimi obserwacjami i eksperymentami. > > A STW jest tylko właśnie konwencją – uproszczeniem, > które polega na tym c = const, bo ta Czytaj dalej ...

Re: to jest oczywiste
Bez kategorii / 17 sierpnia 2013

To jest nonsens taki sam jak te w OTW o krzywieniu przestrzeni, które ma tłumaczyć grawitację. Przestrzeń zawsze była tylko pojęciem matematycznym, więc takie gadanie nie ma nawet cienia sensu. Poza tym w kwantowej formalnie i tak nie ma fotonów, bo tam liczą fale, a tylko gadają o fotonach. Czytaj dalej ...

Re: Szczepionka na malarię – ALE humbuk!
Bez kategorii / 14 sierpnia 2013

nikodem123 napisał: > Nie ma durnych pytań, są tylko durne abstrakty, najczęściej z durnych p > ublikacji. > Są również durne, bo bezrefleksyjne, odpowiedzi. Rzucasz się jak pchła na grzebieniu. Zamiast zadawać durne pytania, po prostu przeczytaj oryginalną publikację lub przynajmniej materiały dodatkowe (Suplementary Material, który linkowałem). > Czy to tak trudno wziąć dowolną publikację z New England i zobaczyć, jak ma abs > trakt wyglądać? Jesteś nudny jak flaki z olejem z tym swoim najbardziej prestiżowym czasopismem. Nikt ci tego nie powiedział na forum, więc pora: daj sobie już z tym siana! >Twoje dane paradoksalnie jeszcze bardziej gmatwają sprawę. > Szczepionych dawką najwyższą było 19 osób, w abstrakcie doliczymy się ich 15 > . […] Super! A ilu pacjentów dostało 6 dawek i jakie wyniki były w tej grupie? GDYBYŚ przeczytał publikację nie zadawałbyś durnych pytań. Opis metodyki zajmuje sześć stron i nie można wszystkich szczegółów zamieścić w abstrakcie. Ale już w pierwszym akapicie Study Design jest napisane, że „Ponieważ nie było wiadomo, czy wystąpią działania niepożądane związane z przyjmowaniem dożylnie PfSPZ oraz jaka dawka jest niezbędna do osiągnięcia ochrony, zaczęliśmy od bardzo małej dawki PfSPZ szczepionki i systematycznie zwiększaliśmy dawkę do arbitralnie wybranej najwyższej daki” A dalej: „Ostatnia szczepiona grupa miała otrzymać 6 dawki 1.35×10^5 PfSPZ szczepionka w odstępie 4 tygodni. Dane immunologiczne uzyskane podczas badań klinicznych pokazały, że wydłużenie okresu mi dawką czwartą a piątą zwiększyło odpowiedź PfSPZ-specyficznych komórek limfocytów T. Dlatego też osoby w tej grupie nie otrzymały szóstej dawki i okres mi Czytaj dalej ...

Re: Błąd, ale Twój…
Bez kategorii / 13 sierpnia 2013

Oczywiscie, ze moja intuicja moze byc znaczaco lepsza niz np pana Alexandra Friedmana, Lemaitra czy jak mu tam bylo i pana Hubblea, ktory zauwazyl scisla korelacje pomiedzy redsshiftem a odlegloscia, gdyz byly to lata 30-te ub wieku. Uwazam, ze ja mam wieksza wiedze od gosci z przed ponad 80 lat. Np jestem przekonany, ze red shift powstaje wskutek zmeczenia fal EM a nie wskutek bzdurnego pomyslu rozszerzania sie Wszechswiata. Zreszta ja odpisywalem Pomrukowi, ktory tez ma intuicje a ja takich ludzi cenie o wiele wiecej niz bezmyslnych papug powielajacych czesto bzdurne teorie. Teorie, ktora jak np TW wymaga ciaglego potwierdzania jej prawdziwosci a prawda jest taka, ze ona jest oparta o bledne, wrecz bzdurne zalozenia zwane postulatami, ktore nawet same w sobie sa wewnetrznie sprzeczne. I ten BB jest tez dalekim echem tej teorii, teorii, ktorej poprawnosc nigdy nie zostanie potwierdzenia gdyz oparta jest na blednych przeslankach. Pzdr Tornad Czytaj dalej ...

Re: Błąd, ale Twój…
Bez kategorii / 13 sierpnia 2013

> Mnie intuicja podpowiada, ze Wszechswiat jest nieograniczony i powstal powiedzmy > 100 czy 1000 miliardow miliardow lat temu. Ach, w takim razie wszystko jasne. Musimy zacząć pisać nowe podręczniki! Musimy odrzucić wszystko co wiemy o Wszechświecie, wyrzucić do kosza wyniki tysięcy badań i w ogóle przestać męczyć się całą tą metodologią naukową i weryfikowalnymi przewidywaniami teorii. Po co to wszystko, skoro „tobie intuicja podpowiada” inaczej? Twoja intuicja jest przecież bardziej wiarygodna, niż jakieś tam obserwacje prowadzone przez tysiące naukowców. Czytaj dalej ...

Re: ‘Jedność ludzkiego gatunku’-Nowe
Bez kategorii / 12 sierpnia 2013

Ta małpa od tak długiego czasu marynuje się w swoim seksualnym sosie że stała się najdoskonalszym kundlem – skrojonym na własną i własnego środowiska miarę. Waliła się z wszystkim co mniej więcej do niej pasowało coraz bardziej zatracając cechy terytorialnie – indywidualne poszczególnych odmian – jednocześnie modelując swoją elastyczność. Seksualny walec przetaczał się tam i powrotem aż … wyrównał – na małpią chwałę. A więc jednak różnorodność – brak uprzedzeń I komu to przeszkadzało? Czytaj dalej ...

ty coś słyszałeś… ale tyłem stałeś
Bez kategorii / 1 lipca 2013

> 2. Komputery kwantowe nie dają wykładniczego przyspieszenia w rozwiązywaniu pro > blemów NP-zupełnych. Przynajmniej nic na ten temat nie wiadomo. Mogą dawać kwad > ratowe przyspieszenie dla heurystyk (dzięki algorytmowi Grovera). Gdzie tam. Wg tej nieformalnej ideologi QM mógłbyś rozwiązywać wykładnicze problemy jak teraz liniowe… Tam to idzie właśnie wykładniczo – te stany się powielają jak króliki, i wtedy masz: log(exp n) = n. No, ale może już się powoli wycofują z tych absurdalnych propozycji, i teraz tworzą zwyczajne – klasyczne maszyny, hehe! > 3. Nic takiego nie udowodniono. Nie udowodniono nawet że komputer klasyczny nie > może rozwiązać problemu komiwojażera w czasie wielomianowym. Na razie to jest > otwarty problem. Nie udowodniono? Brednie… ja bym to zrobił pewnie od ręki. Gdyby to było możliwe wówczas mógłbyś wszystko rozwiązywać w czasie wielomianowym (na tej samej maszynie), co jest oczywistą bzdurą. Czytaj dalej ...

przecież to paplanina
Bez kategorii / 30 czerwca 2013

Tak samo głoszą niemal od czasów EPR, że potwierdzono te kwantowe korelacje w optyce, no ale po dokładniejszych analizach okazało się że to tam nie ma nic osobliwego. Zwyczajna interferencja fal załatwia te korelacje: znana w telekomunikacji korelacja krzyżowa pary sygnałów, ale realizowana numerycznie, zamiast wprost – analogowo, co wymaga zapętlenia obwodu. Niech rozwiążą tym procesorem problem NP, np. komiwojażera w czasie wielomianowym, wtedy pogadamy… No, ale dawno udowodniono formalnie, że takie coś jest niemożliwe. Reklamiarskie sztuczki, a i wiadomo że można skonstruować lepsze procesory – oparte na innych zjawiskach, procesach, technologii, więc są częściowo kryci. Czytaj dalej ...

Re: Szukanie dziur
Bez kategorii / 23 czerwca 2013

nikodem123 napisał: > Puchalski pisał coś takiego: pająki muszą rozpoznawać krople deszczu uderzające > w ich sieć, a > nawet liść, który przylepił się do sieci i drga na wietrze. > > Testowałem to wszystko na „moim” pajączku – rozpoznawał to doskonale. Siedział > w swojej kryjówce cicho, jak mysz pod miotłą – jak pająk pod fragmentem liścia. > > Aż się nauczyłem, że pająk potrzebuje, chyba, dwóch rodzajów drgań. Nie powiem > jakich, bo mogę zmyślać. Przecież to było w moim dzieciństwie. Przy pierwszym r > odzaju wychodził z kryjówki i „nasłuchiwał” drgań. > Co się działo potem nie powiem, bo nie pamiętam, więc mogę zmyślać. > > Pamiętam, że II fazie drgań rzucał się (albo tylko raz) – ze swoimi nogogłaszcz > kami, szczękoczułkami – już nie pamiętam, co one tam mają – na mój umiejętnie d > rgający patyczek. To wszystko poezja Nikodem,chociaz Kazeta widzi swiat bardziej lirycznie. Natura zywa jest przerazajaco biologiczna i czlowiek tez taki jest. Ja tez sie podobnie bawilem ale bardzo sie boje pajakow i to do dzis.Nie wiem dlaczego. Pajak rozroznia dragania po tym jaka one maja powtarzalnosc i zrodlo rozchodzenia sie. Spadajacy lisc zaburza siec jednorazowo,wiatr porusza cala plaszczyzna sieci (nie ma zrodla). Zlapana w siec mucha szarpie sie agonalnie,odpoczywa,znowu szarpie,raz slabiej raz mocniej. Ja rzucalem pajakowi zabite muchy.Zwykle wylecial z kryjowki i czekal czy sie rusza i stal. Moze potem jak obchodzil siec sprawdzajac czy cala to muche znalazl. Dmuchalem w siec.Tez wylatywal z kryjowki,ale kiedy dmuchalem dalej nie ruszal sie. Nie czul ogniska drgan.Podobnie jak z wiatrem. Czytaj dalej ...

Re: Szukanie dziur
Bez kategorii / 23 czerwca 2013

Puchalski (?) napisał przepiękne książki przyrodnicze. W jednej z nich opisał, jak krzyżak plecie tą swoją najpiękniejszą sieć. Krok po kroku. I on opisał jak pająka wywabić z kryjówki. To też powiedział, że krzyżak na środku pajęczyny to rzadkość, bo bezpieczniej jest schować się gdzieś pod liściem. On też zwrócił uwagę, że pająk musi rozróżniać, czy na pajęczynę pada deszcz, czy liść się przylepił i drga na wietrze… Po przeczytaniu tego… Miałem swojego pajączka na szczebelkach barierki balkonu. Lubiłem się z nim drażnić, gdy poznałem kod drgań pajęczyny. Lubiłem patrzeć gdy rzucał się na mój patyczek, którym imitowałem owada zaplątanego w sieci. Wyimitownie takiego owada wcale nie jest takie proste. Puchalski pisał coś takiego: pająki muszą rozpoznawać krople deszczu uderzające w ich sieć, a nawet liść, który przylepił się do sieci i drga na wietrze. Testowałem to wszystko na „moim” pajączku – rozpoznawał to doskonale. Siedział w swojej kryjówce cicho, jak mysz pod miotłą – jak pająk pod fragmentem liścia. Aż się nauczyłem, że pająk potrzebuje, chyba, dwóch rodzajów drgań. Nie powiem jakich, bo mogę zmyślać. Przecież to było w moim dzieciństwie. Przy pierwszym rodzaju wychodził z kryjówki i „nasłuchiwał” drgań. Co się działo potem nie powiem, bo nie pamiętam, więc mogę zmyślać. Pamiętam, że II fazie drgań rzucał się (albo tylko raz) – ze swoimi nogogłaszczkami, szczękoczułkami – już nie pamiętam, co one tam mają – na mój umiejętnie drgający patyczek. Czytaj dalej ...

Re: Jak pająk naprawia pajęczynę?
Bez kategorii / 23 czerwca 2013

Przychylam się do zdania dum10. Pająk ma algorytm, jak zrobić sieć nową. Natomiast dziura jest cerowana jakkolwiek, tak samo jak ceruje to niewprawny w szyciu człowiek – aby tylko dziury nie było. Zresztą masz świetny model doświadczalny, bo masz pajęczynę. Możesz się pobawić prując ją na różne sposoby. Podejrzewam jednak, że delikatne wycięcie nie sprowokuje pająka do napraw, bo pająki nie patrolują swoich sieci. Gdybyś przyłożył patyczek, trochę nim sieć potarmosił, imitując zaplątanego owada i gdy pojawi się pająk ją porwał, to ciekawe jaka byłaby reakcja pająka. Gdyby jegomość przybiegł konsumować, a tam dziura. Ciekawe byłoby też takie doświadczenie: wyciąć dziurę po stronie kryjówki pająka. Następnie w linii prostej kawałek dalej potrząsać pajęczynę tak jak owad. Ciekawe co by nastąpiło, gdyby pająk na swojej drodze do owada zobaczył dziurę. Czy zająłby się dziurą, czy pobiegłby okrężną drogą do owada. I najciekawsze, czy wróciłby do dziury aby ją zacerować – to świadczyłoby o pamięci, a to byłoby coś! Też można poeksperymentować z rozmiarem wyciętej dziury, bo inaczej po pajęczynie będą rozchodzić się drgania, więc, przy dużej, ja się spodziewam. że od razu może pobiec okrężną drogą. kazeta! Potem tylko zebrać wyniki. Opisać je w pracy na przykład pod tytułem: „Wpływ sposobów dziurawienia sieci na sposób reakcji pająków na uszkodzenia”. Znaleźć jakieś czasopismo recenzowane, które ją opublikuje – to tylko jest kwestia cierpliwości w szukaniu i czekać na… IgNobla. :-D Dla amatora zostać zauważonym nawet w ten sposób to też wielka frajda, co mówię poważnie. Przyznasz, że w ten sposób zdobyte 5 min. sławy jest zaszczytniejsze, niż na przykład wystąpie Czytaj dalej ...

nie tak bardzo skrajny
Bez kategorii / 20 czerwca 2013

Jedynie tak bardzo jak to możliwe, ale nie bardziej. Fizyka i matematyka to same relacje; tam nie ma nic więcej, ani mniej. Współrzędna, czyli ten niedefiniowalny punkt w matematyce – co to jest? To jest tylko relacja pary ciał. Jedno ciało to O, a drugie A: wtedy to A ma wsp. (x,y,z) względem tego O – początku naszego układu odniesienia. Odległość? To samo – relacja pary: d^2 = x^2 + y^2 + … Prędkość, przyspieszenie, itd. Przestrzenie to też relacje, no ale to banały – starożytni już o tym wiedzieli… i pewnie dlatego nie próbowali krzywić tych przestrzeni – bo nie potrzebowali nonsensów – krzywych relacji. Czytaj dalej ...

Relacja z pobytu w Kalwarii Zebrzydowskiej
Bez kategorii / 20 czerwca 2013

andrew.wader napisał: > Sądzę, że na osobach skorych do refleksji społeczno – filozoficznych wrażeni > e czyni uświadomienie sobie (w trakcie pobytu w tym miejscu) ogromnego wpływu > – międzynarodowego, kosmopolitycznego wywieranego na świadomości ogromnych rze > sz ludzkich – co ważne – wpływu pozytywnego .. a nie negatywnego jak na mitinga > ch politycznych – i co ważne na osobach które przybyły z własnej woli – i co w > ażne na osobnach które nie są naukowcami (na bo na naukowcach to łatwo wywrzeć > rozmaite „wrażenia”). To tez miejsce kultu Maryjnego.Pojechalem tam ze znajomymi jeszcze za czasow studenckich. Nie pamietam szczegolow i gdyby nie to,co tam przezylem pewnie bym tego zdarzenia nie zapamietal.Kiedy tam jechalem myslalem sobie o tych roznych cudach co tam sie niby dzialy i dziwilem sie ze ludzie sa tacy naiwni. Pojechalismy tam w innym celu,a przy okazji chcielismy zobaczyc te niby cudowne miejsce. Dzien byl zwykly,nie przypominam sobie tam nikogo oprocz nas.Pusty plac i kosciol ktory byl otwarty.Weszlismy do srodka i podeszlimy do oltarza i cudownego Obrazu Matki Boskiej. Nie wiem ile to trwalo,ale po obejrzeniu poniewaz kolega ukleknal przykleknalem i ja,zeby mu nie bylo glupio.On sie modlil a ja sie przezegnalem bo nie wiedzialem co mam robic. Za chwile wychodzilismy drzwiami bocznymi,ktore byly za oltarzem.Trzeba bylo minac oltarz z obrazem i tam byly drzwi.Bylo nas kilkoro.Szedlem ostatni i kiedy mijalem z boku oltarz jakos dziwnie sie poczulem.Wyszedlem na zewnatrz i to uczucie minelo.Zauwazylem wtedy, ze ja wole sie tak czuc jak przed chwila.Zatrzymalem sie a inni szli przede mna.Chcialem tam wrocic,aby sprawdzic czy tam znowu poczuje sie tak samo,ale sie wstydzilem Czytaj dalej ...