Pośrednie odkrycie masy neutrin.
Bez kategorii / 24 marca 2014

Tak się wydaje, że na tym forum umknęło ( bo czytam i czytam ) ważne badanie, ba fundamentalne dla fizyki, przeprowadzone przy użyciu sondy Planck’a, trochę na mój gust podstępne i wymagające dalszej weryfikacji i innych badań. CMB jest najstarszym światłem i bodajże najważniejszym obiektem badań kosmologicznych z pomocą którego bada się masę Wszechświata, jego wiek i inne parametry. Sonda Planck ujawniła po wszechstronnej analizie, spore rozbieżności w przypadku większych struktur np. przy analizie rozkładu galaktyk. Badacze ( Richard A. Battye and Adam Moss Phys. Rev. Lett. 112, 051303) wpadli na pomysł , aby wyjaśnić te rozbieżności, nadając masę neutrinom. To taki pośredni sposób ” od kuchni”. Fizyka cząstek do tej pory wykazała, że neutrina są masywne a suma mas 3 typów neutrin wyliczona przez fizyków wynosi zaledwie 0,06 eV. Natomiast w/w astronomowie wykorzystując dane obserwacyjne z Planck’a, oraz obserwacje soczewkowania grawitacyjnego, oszacowali sumę mas neutrin na 0,320 +/- 0,081 eV. To ważne ustalenie i spora różnica co pozwoli lepiej poznać microświat, oraz rozszerzy model standardowy kosmologii. Czytaj dalej ...

Re: Czy rodzice są powodem "modułu religijnego"?
Bez kategorii / 24 marca 2014

andrew.wader napisał: > Spostrzeżenie asteroidy2 jest ciekawe.. Czasami mam wrazenie, ze jestes szefem projektu, ktorego sponsorem jest Asteroida2, a ja jestem Twoim doktorantem. Jemu wiec zawsze kadzisz, a ode mnie oczekujesz rozwiazania problemu, ktory potem opublikujesz w chwale zaslug naukowych ktore splyna na Ciebie. Spostrzezenie Asteroidy2 jest trywialne a nie ciekawe, no i oczywiscie bledne. Gdyby juz zastanawiac sie nad przyczyna istnienia tego „modulu religijnego”, to nalezaloby go szukac w emocjonalnosci danej osobowosci ludzkiej. Sa to osbowosci ezoteryczne i znacznie czesciej spotykane wsrod kobiet. „Modul” ten jest to zwyczajna cecha ludzkiej osobowosci, a nie jakies „urzadzenie” do kontaktow z pozaziemska cywilizacja. W Ameryce rzadzi pieniadz, a wiec jak ktos (np. taki Wilkinson) wyda taka ksiazke to ma z tego kase, a poniewaz facet nie potrafi uprawiac prawdziwej nauki i sie w niej nie liczy, zarabia na zycie jak moze. Nie ma to jednak nic wspolnego z nauka, podobnie jak ksiazki Tiplera i innych odkrywcow tajemnego swiata. Czytaj dalej ...

Re: Dlaczego nie da się skopiować wrażeń i postrz
Bez kategorii / 29 września 2013

> Informacja o bogatej struk > turze obiektu została bezpowrotnie utracona. Pobudzenie 0-1 neuronu gnostyczneg > o jest tylko korelatem pojawienia się czegoś podobnego do demonstrowanych w tra > kcie uczenia obiektów. Jeśli w jakimś mózgu o identycznej strukturze pobudzone > byłoby drzewo sieci neuronowej poczynając o pojedynczego neuronu gnostycznego, > to niemożliwe byłoby złożenie z niego struktury obrazu zawierającego miliard ra > zy więcej informacji. Znów: do tej pory się zgadzamy. Sieć neuronowa oczywiście gubi większość informacji i bardzo różne zestawy plamek na siatkówce mogą prowadzić ostatecznie do pobudzenia tych samych neuronów, np. oznaczających że rozpoznaliśmy znajomą osobę. Oczywiście z samego faktu że rozpoznaliśmy znajomą osobę nie da się odtworzyć całego obrazu, który to spowodował. > Nie można więc odtworzyć wrażeń i postrzeżeń w mózgach, którym nigdy nie zaprez > entowano przy pomocy współdziałających z tymi mózgami zmysłów, obiektów, które > mogłyby wygenerować takie wrażenia. I tu znów używasz słowa „więc”, tak jakby między tym co do tej pory piszesz a następnym zdaniem istniało jakieś wynikanie. A nie ma tu żadnego wynikania. Można to łatwo udowodnić:. Wszystko to co napisałaś wyżej odnosi się również do sztucznych sieci neuronowych: tak samo można je nauczyć, tak samo mogą one przetwarzać informacje hierarchicznie i tak samo gubią one większość informacji przy przetwarzaniu. A oczywiście można je skopiować i stworzyć „kopię sieci neuronowej” która jest całkowicie identyczna do poprzedniej, ma dokładnie identyczne korelaty i „wrażenia”, mimo że nigdy nie miała żadnych podłączonych zmysłów i nigdy Czytaj dalej ...

Re: Niewzruszone elementy wiedzy
Bez kategorii / 24 września 2013

alsor napisał wcześniej że : [„Ludzie mają bardzo małą, wąziutką, zdolność percepcji rzeczywistości, więc wybierają najprostsze metody, sposoby; niekiedy przesadnie proste. no ale doraźnie to wystarcza – przyjdzie pora to sobie rozszerzą… albo też nie będzie takiej potrzeby, bo być może jesteśmy zwyczajnie za głupi jako cywilizacja – gatunek: zbyt prymitywna forma i mamy teraz swoje apogeum, ale zaraz cofniemy się znowu, bo pewnie tak już było nie raz… —- No, a model BB jest już zwyczajne błędy. W zasadzie ekspansja jest tu również uproszczeniem, ale takim przesadnym – karkołomnym, i z wieloma ubocznymi konsekwencjami, które próbowali niby potwierdzić – odkryć, jak np. tło kosmiczne, i ewolucja galaktyk… no ale bezskutecznie… zupełna katastrofa, totalny knot. No, a że to dziedzina rozległa i szeroka, więc studentów można długo zwodzić, i produkować kolejne pokolenia rasowych pseudonaukowców. To może tak trwać i setki lat. …”] Twoje przekonanie, że współczesna kosmologia to zbiór osobistych wyobrażeń poszczególnych autorów tzw. teorii jest przekonywujące w świetle, np. takich newsów jak np. ten który znalazłem dzisiaj przez przypadek (pracując nad czym innym) pod .: nt.interia.pl/raport-kosmos/astronomia/news-nasz-wszechswiat-pochodzi-z-innego-wymiaru,nId,1031590 Można tam wyczytać m.inn.: że [„ Model kanadyjskich naukowców opiera się na koncepcji gruzińskiego fizyka – Gii Dvaliego – który przekonuje, że nasz wszechświat to „membrana” przechodząca przez „kosmiczną masę”, posiadającą aż 4 różne wymiary przestrzenne…”] Wątek niniejszy otwarłem jednak w innym celu. Chodzi mi mianowicie o to co Czytaj dalej ...

Re: paradoks Racjonalistów
Bez kategorii / 15 września 2013

prawdziwy.tebe napisał: >Skoro racjonaliści twierdzą, że racjonalnym jest, że Boga nie ma, to znaczy, że >muszą mieć dowód, skoro nazywaja się racjonalistami. Co to znaczy miec dowod? Pytanie o istnienie boga nie nalezy do nauki lecz filozofii, a tam jest wiele „dowodow” na jego istnienie jak i nie istnienie. Racjonalisci ktorych masz na mysli zaprzeczaja istnieniu boga religijnego. Czy istnieje bog ktory nie jest religijny? Jak myslisz? Zgodnie z definicja religii „Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).” ja nie potrafie sobie takiego boga wyobrazic. Poza tym postawa racjonalna to taka, ktora nie wymaga dowodu ze czegos nie ma, ale ze cos jest. Zgodnie z ta zasada jak i wieloscia bogow religijnych zaprzeczenie istnienia boga czyli ateizm jest chyba racjonalne? Czytaj dalej ...

Re: Próba uściślenia pytania
Bez kategorii / 14 września 2013

W takim razie, spróbuję uściślić moje pytanie. Otóż jeśli mówimy o jakimś wydzielonym obiekcie to ma on zawsze „jakiś nadany kształt”. Możemy rozpatrzeć jabłko lub naszą planetę. W obydwóch przypadkach ich „topologia” to kula trójwymiarowa. Żadne procesy odbywające się wewnątrz tych obiektów nie są w stanie zmienić „przyjętej” geometrii. Co do całości Wszechświata, często proponuje się, że takim kształtem jest czterowymiarowa kula. W tym wyobrażeniu (modelu) przestrzeń trójwymiarowa jest jej powierzchnią, a jej promień to wymiar czasu. Oczywiście nie jest dowiedzione, że tak rzeczywiście jest. Jeśli Wszechświat byłby nieskończony tak jak chciał tego sir Fred Hoyle (przedtem Giordano Bruno) to byłby kłopot z określeniem topologii.. Niektóre możliwe topologie jak np. torus nadawałyby się bardziej jako podstawa Wszechświata cyklicznie odtwarzającego się. Rzeczywistość może być nawet tak skomplikowana, że właściwym modelem, być może – mogłaby być butelka Kleina pl.wikipedia.org/wiki/Butelka_Kleina Niektóre kształty mogą wymuszać procesy fizyczne. Być może to, że przestrzeń ekspanduje (a ekspansja przyspiesza ) wynika z rzeczywistego kształtu czasoprzestrzeni. Wtedy hipoteza istnienia ciemnej energii nie byłaby potrzebna. Nie jestem kosmologiem ani fizykiem, ani matematykiem. Tym nie mniej takie podstawowe cechy Wszechświata powinny być właśnie przez kosmologów i fizyków określone także w wersji popularnej. Kiedyś miałem okazję zapytać – po moich odczycie – kilkudziesięciu fizyków obecnych wśród kilkuset osób na sali czy.: przy przyjęciu wyżej opisanego modelu formy Wszechświata – a mianowicie owej czterowymiarowej kuli – czy wtedy przeszł Czytaj dalej ...

Re: Bieguny vs równik
Bez kategorii / 8 września 2013

nikodem123 napisał: > Zresztą co to za karuzela, która dokonuje pełnego obrotu raz na dobę. Myślę, że > takie urządzenie rozrywkowe nie zrobiłoby furory w żadnym lunaparku. Może nie odczuwamy stałej prędkości po linii prostej, ale planeta porusza się po kole? Ja np. muszę w samolocie siedzieć przy oknie i mieć wzrokowy punkt odniesienia, nawet w stosunku do chmur, bo mimo braku turbulencji, ale braku tego punktu, zaczyna mnie mdlić. Dokładnie tak samo miałem, gdy jechałem w aucie towarowym na pace bez szyb. Samochód jechał przeważnie prosto, a ja dojechałem obolały i ognisko nie było zbyt szczęśliwe. W aucie z oknami nie mam choroby lokomocyjnej. A Ziemia cały czas pędzi i obrotowo i obiegowo, a odczuć tego nie ma żadnych. — wielka rozklapiocha Czytaj dalej ...

Odpowiadam wszystkim
Bez kategorii / 7 września 2013

oponentom. Po pierwsze, przywolalem strone Sience Daily. Uwazacie, ze jest to lektura nie majaca nic wspólnego z nauka? Zawieraja wypociny nawiedzenców? Natomiast gaia-health.com pisze o badaniach Prof. Chris Exley i Dr Philippa Darbre. Czy uwazacie ich za niekompetentych w swojej dziedzinie naukowej? Kwestionujecie ich tytuly naukowe? Czytaliscie cos o nich? Bardzo latwo jest skwitowac cos lekcewazaco, badz osmieszyc. Wiecej szacunku dla tych badaczy. Po drugie, zgadza sie, ze aluminium jest obecne w ludzkim organizmie (kosci, mózg). Niemniej jest to niepotrzebny dla organizmu pierwiastek. Stwierdzono, np. ze jego koncentracja w mózgu ma zwiazek z choroba Alzheimera, a juz dla samej tej choroby warto ograniczyc konsumpcje aluminiowych smakolyków i kosmetyków. No i cieszmy sie, ze w szpitalach nie wpadli jeszcze na pomysl nitowania pacjentów. Czytaj dalej ...

Re: fałszujesz obraz fizyki kwantowej
Bez kategorii / 29 sierpnia 2013

jotde3 napisał: > majka_monacka napisała: > > W artykule tym, znajdziesz proste wyjaśnienie, że rozwiązania ogólne wielu typó > > w układów równań nieliniowych nie są zależne od warunków początkowych, co jest > > równoznaczne z definicją ich indeterministycznego charakteru. > > czy jak jest takie proste to mogła byś mi je tu podać lub odesłać to swojej > starej wypowiedzi gdzie to tłumaczysz ? Proste, to nie znaczy krótkie. Nie mogę powtarzać tez Chaorltty. Odesłałam Cie do oryginalnego linka z jej pracą. Praca jest dostępna za darmo w pełnej wersji np.: .pdf. Czytaj dalej ...

Re: fałszujesz obraz fizyki kwantowej
Bez kategorii / 29 sierpnia 2013

jotde3 napisał: > > alsor napisał: > > > Niemal wszyscy już wiedzą, że świat nie jest deterministyczny, > > mówisz to serio ? > czemu nie jest deterministyczny ? Nie wiemy czemu nie jest deterministyczny. Po prostu tak już jest. Ale tak na serio, to chciałeś pewnie zapytać, skąd wiemy, ze nie jest deterministyczny. Ano sa na to dowody naukowe. Pisałam już o tym w innych wątkach. Piękny dowód znajdziesz np. w kultowej pracy Charlotte Werndl, za którą otrzymała ona mnóstwo nagród i który cytowany jest w każdej poważnej pracy dotyczącej determinizmu p.t.: What Are the New Implications of Chaos for Unpredictability?. W artykule tym, znajdziesz proste wyjaśnienie, że rozwiązania ogólne wielu typów układów równań nieliniowych nie są zależne od warunków początkowych, co jest równoznaczne z definicją ich indeterministycznego charakteru. Czytaj dalej ...

Re: może coś poważniejszego
Bez kategorii / 28 sierpnia 2013

> No, czyli woda traci energię, zatem temperatura oceanu będzie spadać, > więc za jednym zamachem rozwiążemy i problem globalnego ocieplania… hehe! > en.wikipedia.org/wiki/Osmotic_power > To pewnie też nie działa – mity szarlatanów i wariatów, co nie pietruszka? To działa. Źródłem energii tutaj jest mieszanie słodkiej wody ze słoną. Równomierne rozpuszczenie soli w wodzie jest stanem o niższej energii niż osobno słona woda i słodka woda. W tym procesie słodka woda jest zasobem, który jest zużywany. Żeby ten system działał, musisz mieć stałe źródło słodkiej wody – np. rzekę wpadającą do morza. Korzystasz z energii która normalnie rozprasza się, gdy rzeka miesza się z oceanem. Czytaj dalej ...

Re: interferencja jest zawsze i wszędzie
Bez kategorii / 25 sierpnia 2013

alsor napisał: > Mówiąc, że nie ma interferencji stwierdzamy, > że nie ma tych prążków na ekranie, > np. w eksperymencie z dwoma szczelinami (może być więcej – 3, 5, albo i jedna). > > I to jest wynik interferencji – > gładki ekran to suma losowych faz, > I jeszcze więcej: dla dwóch fal spolaryzowanych > prostopadle nie ma prążków – nawet dla 100% skorelowanych! > Co też można to sobie łatwo policzyć… No widzisz, ze mozna napisac porzadnie. Jezeli ktos pyta o takie rzeczy to znaczy, ze nie zna podstaw, wiec nie mozesz pisac dopiero teraz ze interferencja jest zawsze. To strata czasu. Jezeli dotyczy to kosmologii to nie ma szans aby ktos zrozumial. Powinienes zdawac sobie sprawe ze piszesz do laikow i tlumaczyc to dokladniej, chyba ze Ci sie nie chce, a wtedy po co pisac. Na tym forum Ty nie dowiesz sie niczego z fizyki czego bys nie wiedzial. Czytaj dalej ...

interferencja jest zawsze i wszędzie
Bez kategorii / 25 sierpnia 2013

Mówiąc, że nie ma interferencji stwierdzamy, że nie ma tych prążków na ekranie, np. w eksperymencie z dwoma szczelinami (może być więcej – 3, 5, albo i jedna). I to jest wynik interferencji – gładki ekran to suma losowych faz, czyli cos(a)^2 + cos(b)^2, gdzie a i b – zmienne losowe (niezależne), co daje wynik: 1/2 + 1/2 = 1 dwie średnie z cos^2 po prostu, no to jest równomierne natężenie – brak prążków. Zwykle mamy tu ten dzwon Gaussa – centrum najjaśniejsze i gaśnie stopniowo na boki, no ale powiedzmy że mamy ekran daleko od szczelin… Dla skorelowanych zmiennych będzie inaczej – widać te prążki, i może to być mniej lub bardziej wyraźne, zależnie od współczynnika tej korelacji. No i dla światła z jednego źródła mamy oczywiście 100% korelacji, więc i 100% prążków, i mówimy wtedy że obserwujemy interferencję, no ale ona zawsze jest… Dla dwóch różnych źródeł będzie zero korelacji, więc i prążków nie będzie: dwa losowe strumienie sumują się – interferują! I jeszcze więcej: dla dwóch fal spolaryzowanych prostopadle nie ma prążków – nawet dla 100% skorelowanych! Co też można to sobie łatwo policzyć… To są bajki – jedno i to samo wszędzie. Czytaj dalej ...

Re: to samo
Bez kategorii / 25 sierpnia 2013

alsor napisał: > Soczewki i cała reszta to interferencja i nic więcej, w tym te grawitacyjne. Kiedy Ty przestaniesz mowic po chinsku? Masz bardzo duza wiedze z fizyki, ale to sie marnuje, bo gdybys wlozyl troche wysilku to mogbys powiedziec to ciekawie, a co najwazniejsze zrozumiale. Interferencja fal daje efekty widoczne dla naszego oka, kiedy fale sa spojne czyli o tej samej czestosci, amplitudzie, polaryzacji i stalej w czasie roznicy faz. Np. zwykla zarowka nie wysyla swiatla spojnego i dlatego jak sa w pokoje dwie lampy to na scianie nie ma kolorowych prazkow. Fala musi ulec temu samemu zjawisku w tym samym miejscu i czasie aby jej promienie staly sie spojne. A robi to wtedy kiedy przechodzil przez szklanke wody, pryzmat czy ugina sie na szczelinie. Te zjawiska nazywamy odpowiednio refrakcja (zalamanie) i dyfrakcja (ugiecie). Interferencja nastepuje pozniej i daje efekty widoczne. Swiatlo z dwoch zarowek stojacych obok siebie tez interferuje ale jedynie sie wzmacnia z rozkladem jednorodnym w calej przestrzeni bo nie jest spojne. Czytaj dalej ...

Re: Swiadomosc i samoswiadomosc.
Bez kategorii / 20 sierpnia 2013

by_t napisał: > majka_monacka napisała: > > > Ja miałam trzy typy snów, które powtarzały się, mogłam nimi poniekąd sterować i > > je dość łatwo wywoływać. Pierwszy to była zielona polana, którą zaludniałam ul > > ubionymi postaciami, motylkami i innymi zwierzątkami… > > Fantastyczne dzieciństwo! Żadnych złych czarownic – smoków – choćby wilków ? Tu nie chodzi o sny zapamiętane, ale takie, którymi możemy do pewnego stopnia sterować swą świadomą wolą. Chodzi tu o swoiste wymieszanie stanów nieświadomych – snów, ze stanami świadomymi. Być może dotyczy to różnych obszarów mózgu (np. półkul?). Wszyscy wzywają do przeprowadzenia gruntownych badań metodami zobrazowania. > > Jazda zaczyna się kiedy z takich czy innych powodów nie możesz spać > ( mówię oczywiście – nie o stanach chorobowych – tych nie znam) – powie > dzmy 3 doby – > ta mieszanka snu i jawy podtrzymywana emocjami która się wtedy zdarza – > zmienia perspektywę. Są intensywne w kolorze i wyraźne jak surrealistyczne mala > rstwo tyle że treści bardziej banalne. Ale zaczynasz wierzyć że istnieje twój > całkowity wpływ na to co ci się śni. > To jest inny efekt, właśnie daydream. > majka_monacka napisała: > > > Od złożoności modelu i jego adekwatności do środowiska zależy sposób > > i stopień uświadamiania sobie postrzeganych obiektów. > > Mówimy więc o relacjach między rzeczywistością a podmiotem ale nie zatrzymujemy > się nad tym – jakie są te relacje. > Jako zwierzę jestem w tej rzeczywistości zanurzony i odbieram ją wielowarstwow > Czytaj dalej ...

o nic nie pytałeś
Bez kategorii / 17 sierpnia 2013

Walisz standardowe argumenty BB przeciw jakieś steady state z lat 60-tych, i też z sufitu, bo wtedy nie było jeszcze w zasadzie żadnych sensownych obserwacji. Ja znam tylko rzeczywiste i bieżące różne testy, i tam jest pełna zgodność z kompletem testów kosmologicznych; Jest tam kilka przesunięć, np. ta najczęściej rysowana prosta na wykresach: zeta w funkcji dystansu, znaczy: z ~ exp(r), i na logarytmicznej skali, jest przesunięta, czyli BB ma nawet tu jakiś tajny bias! A te małe galaktyki w głębokim polu – HUDF muszą być małe w teleskopach, bo to jest z 30-50 mld lat stąd: przesunięcie z rośnie wykładniczo z dystansem. W BB odległe miały być wielkie – widzielibyśmy rozmiary z chwili emisji, czyli one byłby bliziutko – tuż obok… i gdzie chciałbyś to tu pomieścić – wiesz chociaż ile tego tam jest? Tam są całe grupy, gromady galaktyk, złożone, wielkie struktury, i stare jak świat. No, nie ma mowy o globalnej ekspansji, zapomnij o tych pierdołach nieuków, którym się wydaje że przeskoczyli wszystkich filozofów z całej przestrzeni dziejów – oni tworzą światy z niczego, błehehe! Czytaj dalej ...