Re: Błąd, ale Twój…
Bez kategorii / 13 sierpnia 2013

Oczywiscie, ze moja intuicja moze byc znaczaco lepsza niz np pana Alexandra Friedmana, Lemaitra czy jak mu tam bylo i pana Hubblea, ktory zauwazyl scisla korelacje pomiedzy redsshiftem a odlegloscia, gdyz byly to lata 30-te ub wieku. Uwazam, ze ja mam wieksza wiedze od gosci z przed ponad 80 lat. Np jestem przekonany, ze red shift powstaje wskutek zmeczenia fal EM a nie wskutek bzdurnego pomyslu rozszerzania sie Wszechswiata. Zreszta ja odpisywalem Pomrukowi, ktory tez ma intuicje a ja takich ludzi cenie o wiele wiecej niz bezmyslnych papug powielajacych czesto bzdurne teorie. Teorie, ktora jak np TW wymaga ciaglego potwierdzania jej prawdziwosci a prawda jest taka, ze ona jest oparta o bledne, wrecz bzdurne zalozenia zwane postulatami, ktore nawet same w sobie sa wewnetrznie sprzeczne. I ten BB jest tez dalekim echem tej teorii, teorii, ktorej poprawnosc nigdy nie zostanie potwierdzenia gdyz oparta jest na blednych przeslankach. Pzdr Tornad Czytaj dalej ...

Re: Myśleć zamiast wklejać
Bez kategorii / 26 lipca 2013

nikodem123 napisał: > al.1 ja postrzegam Ciebie na forum Nauka jako trola! > > Nie przedstawiasz publikacji naukowych, nad którymi można by było dyskutować. > > Zamieszczasz natomiast, jako argumenty w dyskusji, linki do blogów autorów z ob > sesjami, do jakiś dziwnych stron z sensacjami. To wszystko zaśmieca forum Nauka. Niestety bardzo duza czesc spoleczenstwa jest wlasnie taka i tak wlasnie prezentuje swoje argumenty. Glupia propaganda zostala w EU wygrana wojna zywnosci organicznej nad GMO,ale gdy dochodzi do porownania zywnosci w USA i Polsce to okazuje sie,ze zywnosc polska jest na poziomie 3-ciego swiata,a zywnosc w USA jest najlepsza na swiecie. > To forum czytają ludzie, którzy niekoniecznie muszą się znać na rzeczach, do kt > órych zamieszczasz linki. Ponieważ Twoje linki zaszczepiają idiotyzmy, więc ist > nieje ryzyko, że dzięki Tobie to forum przerodzi się w jakieś kuriozum! > Nie mam ochoty tropienia i prostowania głupot, które tu zamieszczasz. Tak wlasnie dziala propaganda w EU i tym samym w Polsce,ze wyglada na latwo strawna dla ludzi o przecietnym wyksztaceniu,ktorzy gotowi sa sluchac swojego wodza partyjnego ale nie umieja samodzielnie myslec,ze o znajomosci angielskiego nie wspomne. > Dlatego apel do moderatorów: > wymyślmy coś, aby linki do głupot z blogów, do nawiedzonych stron typu: „Trw > a walka o twój umysł” się jakoś przestały tutaj pojawiać w formie argumetu > w dyskusjach. Zycie w wiekszosc krajow skupia sie na ogladaniu talk show’ow gdzie guru mowi swoje madrosci a reszta mu przyklaskuje. Oprah Winfrey w ten sposob wygrala wybory Obamie.Oglupiale kobietki siedzialy z rozdziawionymi buziami sluchajac madrosci Oprah a pozniej poszly glosowac na „najmad Czytaj dalej ...

Re: Moje zdanie -> nie w tym problem
Bez kategorii / 10 lipca 2013

majka_monacka napisała: > Po prostu są konserwatywni. Wiedzialem ze o mnie zahaczysz. > I to jest prawidłowo i dobrze z punktu widzenia całej popul > acji, bo może ona testować nowości, nie narażając całej populacji na tragiczne > skutki. A kto zginie lub przeżyje nie ma przecież najmniejszego znaczenia… Jak zwykle nie stawiasz sprawy na ostrzu noza,bo to nie dosc ze ma bardzo duze znaczenie,ale rowniez jest do przewidzenia i mozesz mnie wierzyc bo ja mam zmysl jak cabbie. Mozesz powiedziec,kto z tego filmu zginie pierwszy a kto ostatni? www.youtube.com/watch?v=wR_lv46kGPQ Wiem ,ze bedzie ciezko to wam ogladac,bo oni nie maja typowego english or southern drawl,za to jezyk jest very condense. > To dotyczy populacji wszelkich istot żywych ulegających ewolucji. Jednym z impu > lsów działania jest instynkt ciekawości i jego wpływ na świadomość, jeśli ewolu > cja osiągnie już ten poziom. Ktora z postaci uznasz za najbardziej swiadoma i ciekawa po pierwszych 20 minutach filmu? Czytaj dalej ...

Re: Wyjasnienie
Bez kategorii / 22 czerwca 2013

Teraz juz jestem madrzejszy bo odgadlem Twoje mysli a raczej zrozumialem. Nie jestem z tego zadowolony, bo tak pozno.Niezbyt to dobrze swiadczy o mojej inteligencji, ale ja mam taki wlasnie mozg,ze zaplon w danym kierunku nastepuje powoli,ale jak juz odpali to sila ciagu jest ogromna.:) No wiec, Ty widzisz Wszechswiat jako pewna swiadomosc ktora konstruuje rozne projekty. Caly Wszechswiat jest ogolnym projektem a poszczegolne z nich to miedzy innymi ludzkosc. Zostala ona zapoczatkowana na Ziemi przez te Inteligencje (Swiadomosc) i w ten sposob zagadka biogenezy jest wyjasniona.Podobnie dalej wszystkie religie w tym chrzescijanstwo to jej robota. To jest mysl,nie powiem ze zla,jest super. Teraz,my mamy inteligencje nizsza a swiadomosc te sama,bo swiadomsoc ludzka tak jak juz pisalem ma wlasnosc transcendentalna w swej samoswiadomosci. Wynika z tego,ze jestesmy eksperymentem na to jak pracuje taka swiadomosc w czasie majac do dyspozycji nasz poziom inteligencji.A moze to nie jest eksperyment tylko poczatkowa faza naszego rozwoju,ktory doprowadzi nas do tego Absolutu. My jestesmy absolutem w tym sensie w jakim dziecko jest doroslym a moze lepiej w jakim malpa jest czlowiekiem. To wszystko by sie zgadzalo i z nauka i religia.No wiec o co mi chodzi? Nie wiem.Czuje jakis nierelany balagan w tym wszystkim ale moze to tylko moj upor zwiazany z przyzwyczajeniem. Posiadam jednak wedlug Majki bardzo rzadko spotykana swiadomosc refleksyjna,wiec nie jest dla mnie zbytnim problemem akceptacja czy chociaz branie pod uwage rzeczy ktore innym nie mieszcza sie w glowkach. Czytaj dalej ...

Re: Nie pogniewałby się
Bez kategorii / 20 czerwca 2013

dum10m napisał.: > Ja mam te ksiazke Tiplera o fizyce niesmiertelnosci i niedawno napisal Fizyke Chrystianizmu. > On ma bardzo dobre wyksztalcenie fizyczne. Niestety jest przykladem na to, > jak mozna byc wyksztalconym w danej dziedzinie bardzo wysoko i nie rozumiec tej > dziedziny. > Nie wiem tylko dla kogo on pisze te ksiazki? Bo, zeby je czytac trzeba znac uzywane > w nich przez niego pojecia. To sa pojecia z nowoczesnej, zaawansowanej kosmologii > i w ogole fizyki. … > Ja nie jestem naukowcem jego formatu i moja wiedza z fizyki jest zadna w porownaniu > z jego ale ja jestem fizykiem a on nim nie jest. > A zatem jako fizyk protestuje przeciwko temu co on pisze. Nie musze rozumiec fizyki jaka > on uzywa do tego, bo jakakolwiek by ona nie byla nie moze byc uzywana do takich > problemow jak problemy wiary i Boga. To profanacja nauki i profanacja Boga .. To jest otworzenie „ciekawego, nowego wątku .. w obrębie niniejszego wątku”. Jakkolwiek obydwie książki Tiplera są rzeczywiście związane o tematem .: „Świadomość – to jednak całkiem inaczej”. Zapewne poruszyłeś sprawę książek Tiplera z tego powodu, że na mojej stronie www.angelfire.com/planet/tedeus/ilustracje.htm utworzonej celem przedstawiania różnych rysunków i zdjęć (nie mam obecnie innego sposobu na prezentacje zdjęć.. bo polikwidowali mi w Polsce takie serwery darmowe jak webpark, orangespace) .. przewdstawiłem niegdyś – znacznie wcześniej .. z powodu dyskusji w ramach innego wątku dwie strony z książki „Physics of immortality”. Chodziło wtedy mi o to, iż Tipler przekonywująco uzasadnia tezę, że w kolapsującej czasoprzestrzeni może się pojawić postać „boga osobowego dla całej Czytaj dalej ...

Relacja z pobytu w Kalwarii Zebrzydowskiej
Bez kategorii / 20 czerwca 2013

andrew.wader napisał: > Sądzę, że na osobach skorych do refleksji społeczno – filozoficznych wrażeni > e czyni uświadomienie sobie (w trakcie pobytu w tym miejscu) ogromnego wpływu > – międzynarodowego, kosmopolitycznego wywieranego na świadomości ogromnych rze > sz ludzkich – co ważne – wpływu pozytywnego .. a nie negatywnego jak na mitinga > ch politycznych – i co ważne na osobach które przybyły z własnej woli – i co w > ażne na osobnach które nie są naukowcami (na bo na naukowcach to łatwo wywrzeć > rozmaite „wrażenia”). To tez miejsce kultu Maryjnego.Pojechalem tam ze znajomymi jeszcze za czasow studenckich. Nie pamietam szczegolow i gdyby nie to,co tam przezylem pewnie bym tego zdarzenia nie zapamietal.Kiedy tam jechalem myslalem sobie o tych roznych cudach co tam sie niby dzialy i dziwilem sie ze ludzie sa tacy naiwni. Pojechalismy tam w innym celu,a przy okazji chcielismy zobaczyc te niby cudowne miejsce. Dzien byl zwykly,nie przypominam sobie tam nikogo oprocz nas.Pusty plac i kosciol ktory byl otwarty.Weszlismy do srodka i podeszlimy do oltarza i cudownego Obrazu Matki Boskiej. Nie wiem ile to trwalo,ale po obejrzeniu poniewaz kolega ukleknal przykleknalem i ja,zeby mu nie bylo glupio.On sie modlil a ja sie przezegnalem bo nie wiedzialem co mam robic. Za chwile wychodzilismy drzwiami bocznymi,ktore byly za oltarzem.Trzeba bylo minac oltarz z obrazem i tam byly drzwi.Bylo nas kilkoro.Szedlem ostatni i kiedy mijalem z boku oltarz jakos dziwnie sie poczulem.Wyszedlem na zewnatrz i to uczucie minelo.Zauwazylem wtedy, ze ja wole sie tak czuc jak przed chwila.Zatrzymalem sie a inni szli przede mna.Chcialem tam wrocic,aby sprawdzic czy tam znowu poczuje sie tak samo,ale sie wstydzilem Czytaj dalej ...

Re: Relacja z pobytu w Fatimie
Bez kategorii / 19 czerwca 2013

majka_monacka napisała: > A ja do Portugalii. > Na dodatek sama mogę to sfinansować nie czekając na grant. Tylko skąd mam brać > ten czas? W takim razie gorąco zachęcam. Pobyt w Faatymie .. wywarł na mnie ogromne wrażenie (jeśli chodzi o krótkie pobyty w jakiejś miejscowości w Europie – to chyba największe w moim życiu) Musieliśmy wstać bardzo wczesnie (ja i moja partnerka) aby zajechać w ramach tzw. wycieczki fakultatywnej z rejonu Algrave do Fatimy. Przyjechaliśmy więc bardzo zmęczeni. Prażyło niemiłosiernie Słońce.. Autobus przystanął w odległości 100 metrów od placu przy Bazylice. Już po wyjściu z autobusu na nasze nozdrza zadziałał dziwny zapach.. Okazało się że było to wynikiem tysięci świec zapalonych przez pielgrzymów.. Po zbliżeniu się do brzegu ogromnego placu przed bazyliką .. dziwne, niesamowite wrażenie sprawiali ludzie , czołgający się na kolanach – w tym prażącym słońcu i przy tym zapachu – przez ..środkową „trasę” placu ( jak wiadomo jest przekonanie, że przejście na kolanach tego kilometra – w tym miejscu – może coś załatwić – coś „odpuścić”).. Po lewej stronie w dużej oszklonej kaplicy zawierającej to drzewo (głowne – bo jest jeszcze inne w pobliżu domków w którym mieszkała Łucja, Hiacynta i Franciszek ..- też warto tam byc – to jest kilka km w inna stronę) odbywała się bezustannie jakaś ceremonia. W Bazylice (teraz wybudowano tam ponoć inną, drugą bazylikę – wiekszą) ogromny tłum uczestniczył w mszy – tekst tłumaczony na 2 języki. Przy ołtarzu kilku uzbrojonych facetów z ochrony .. kosmopolityczna atmosfera. No i owe żródełko na środku placu – Po odbytej kiedyż wędrówce na Czytaj dalej ...

Re: Nieporozumienie
Bez kategorii / 19 czerwca 2013

dum10 napisał: > Chetnie pojechalbym do Szczyrku ale nie po to,aby to badac naukowo ale modlic s > ie. > A ja do Portugalii. Na dodatek sama mogę to sfinansować nie czekając na grant. Tylko skąd mam brać ten czas? Czytaj dalej ...

Nie zawsze trzeba okaleczać
Bez kategorii / 16 czerwca 2013

Choruje już 17 lat na UC.Są okresy 3-4 miesięczne,że jest Ok.Wtedy wiem,że żyję.Pozostały czas to jeden koszmar.Czasami 2 miesiące biegunki po 20 kilka razy na dobę.Strach wychodzić z domu,nawet w pampersach…Leki:pentasa wlewki,granulki,sulfasalazina 500,encorton,asamaks.To kosztowne leczenie i uciążliwe.Często mam dość i myślę o wycięciu jelita. Czytaj dalej ...

Re: dopasowany do pojawienia się człowieka-inteli
Bez kategorii / 16 czerwca 2013

> Gdyby Europejczycy tam nie dotarli to Indianie przez nastepnych kilka tys lat z > yliby w szalasach a Aborygeni w jaskiniach i jedni i drudzy mieli swiadomosc ni > ewiele wieksza niz zwierzyna na ktora polowali. Podobno ci Indianie byli dość dobrze zorganizowani, ucywilizowani, i rozgarnięci w wielu sprawach. A co do inteligencji, rozumienia i tej świadomości, to są puste nazwy i paplaniny. Warunkiem świadomości jest rozumienie – tak? Ale samo rozumienie pojęć to iluzja. Automat rozumie sygnały, znaczy że reaguje poprawnie – nie? Ale ta poprawność to właśnie zadanie automatu – funkcja zaprogramowana. Naciskasz guzik, młot wali w łeb i cześć – kto tu rozumie i co? Ta psychologia myśli, rozumu, inteligencji, świadomości i uczuć to powtarzanie jedynie tych słów, poprzeplatanych innymi słówkami, ale te zdania nie mają żadnej wartości – chyba nonsensy. – reaguję poprawnie, powtarzalnie, jak spłuczka w klozecie – znaczy rozumiem… to znacz co? – wiem że rozumiem… i naprawdę tak myślisz? – myślę bo wiem że rozumiem… aha, to świetnie. – czyli mam świadomość wiedzy… o cholera, naprawdę? – no, ale ja przecież oznaczam że wiem że rozumiem! Czytaj dalej ...

Re: Nadistoty być może istnieją…
Bez kategorii / 3 czerwca 2013

dum 10 napisał.: > Mozemy jednak zauwazyc, ze nie jest mozliwe istnienie innej,wyzszego > rzedu swiadomosci niz ta, ktora my mamy.No bo jaka to moglaby byc swiadomosc? > Jezeli ja wiem, ze jestem i wiem, ze nic nie rozumiem to nawet sam Bog nie jest w stanie > mnie w takiej swiadomosci pokonac. Dziękuję za komentarz i poparcie tezy, że dzięki nam należy stwierdzić, że Wszechświat ma świadomość. Natomiast mam wątpliwości, czy na pewno nie jest możliwa świadomość „wyższego rządu niż nasza” ? Ktoś kiedyś zauważył (nie pamiętam nazwiska) że należy dostrzec ciąg istot świadomych. Zwierzęta, np. pies dostrzega (ma świadomość) istnienia ludzi i ich niektórych działań, ale nie rozumie i nie jest świadomy, że ludzie prócz znacznego podobieństwa do niego mają „umysły” znacznie bardziej rozwinięte i pewne ich działania nie są przez psa postrzegane (rozumiane).. Jest więc możliwe, że my może nawet już teraz widzimy pewną część „nadistot”, ale nie dostrzegamy ich „wyższego piętra aktywności”. Kandydatami do takich „nadistot” są „Our Ladies” ukazujące się w objawieniach (np. w Fatimie, Guadallupe, Lourd) lub być może pewne twory kosmiczne (np. gwiazdy, nadające jakąś „audycję” dzięki ich cyklicznie zmieniającej się aktywności, centra galaktyk?) ~ Andrew Wader Czytaj dalej ...

Re: tilcotil
Bez kategorii / 2 czerwca 2013

kala.fior napisał: > lubię czytać twoje posty i chłosty. Ha! Ha! Lubimy brać przede wszystkim kota pod włos. :-) Poważnie, najpoważniej. kala.fior! Oczekujesz ode mnie rzeczy niemożliwej. Co ja mogę? Mogę przeszukać Medline. Ale Co dalej? Dostanę: „Takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd” – „Autobiografia” Perfect. Nic z tym nie zrobię. Każdy mój wyrok będzie kłamstwem. Każdy – będzie kłamstwem! Będziesz mógł się co najwyżej czuć jak u wróżki tarota. Z tą różnicą, że zamiast kart tarota będę wykładał publikacje naukowe. Zamiast kadzidełek będzie się kręcić globus – aby tak bardziej naukowo było. Zrobienie metaanalizy opublikowanych badań to jest zadanie, że HEJ! Nigdy nie odważyłbym się, aby na forum publikować swoją metaanalizę przed konfrontacją z recenzentami z czasopism. Metaanaliza ma tyle wspólnego z analizą, co metafizyka z fizyką. :-) Do metaanalizy gó… wrzucasz i gó… uzyskujesz. :-) To są złote myśli, które każdy zabierający się za metaanlizy powinien mieć w pamięci. W takim kontekście. Jak ja mały Nikodem123 mam ocenić badania nad Twoim lekiem? Gó… wrzucę – to gó… uzyskam. A właśnie o metaanalizę mnie prosisz. Skoro sam piszesz, że jesteś placebo wrażliwy… to może NLPZy nie są Ci w ogóle potrzebne. Ha? Ja nie znam żadnej choroby, które leczyłyby NLPZy Ja chciałem pokazać, że NLPZ zawsze są niebezpieczne. Chciałem pokazać, że warto się zastanowić DWA RAZy zanim łykniemy jakiś tam Advil, czy Ibuprom. Czytaj dalej ...

Re: pomiar energii zależy od układu
Bez kategorii / 2 czerwca 2013

Tak, podany przez Ciebie przykład jest oczywisty. Tylko w przypadku fotonów pojawia się dla mnie paradoks. Jeśli za kamienie uznać fotony, to nie ma znaczenia, czy biegnę, czy stoję, bo one zawsze będą mnie bombardować z prędkością światła. Czyż nie? Ilość wyrzucanych kamieni – fotonów też się nie zmieni, bo moc lasera nie zależy od prędkości. Oczywiście można by zagmatwać – im wyższa prędkość, tym większa masa i lasera, i baterii, a więc i pewnie jego moc. Jednak nie gmatwajmy. A może trzeba gmatwać? Może wzrost prędkości poprzez wzrost masy lasera generuje więcej fotonów? I zagadka zgubionej energii się rozwiązuje? Ale gdy źródło światła się przybliża to trafiamy do galaktyki darmowych obiadów. Masa lasera wzrasta – wzrasta natężenie emisji fotonów i do tego jeszcze o podwyższonej częstotliwości. Dla mnie jako obserwatora w zależności od tego czy stoję, czy biegnę zmienia się tylko masa kamieni – częstotliwość fotonów. Są wyrzucane „ciężkie”, a przylatują „lekkie”. Co mnie najbardziej gnębi, że kompletnie nie mam problemu, aby dopplera poczuć jak analizuje to na pazie mechaniki fal. Takich zwykłych z grzbietami. Może mój niepotrzebny zgryz bierze się stąd, że nazbyt serio elektrony w modelu korpuskularnym traktuję jako punktowe kulki zabarwione na różne kolory. Spoko. Wiem, że foton nie jest punktem, chociaż jego objętości nie sposób wyznaczyć. O.K. ja czuję tę nieintuicyjną właściwość. Bo tak zacząłem kombinować. Że jakby potraktować tę fotonową kulkę, jako falę materii Diracka – takie wrzeciono fali (z wieloma grzbietami) z narastająco – opadającą amplitudą, to chyba jesteśmy w domu. Barwa zależy od odległości między grzbietami, a te doppler wy Czytaj dalej ...

Re: Zapotrzebowanie na "inaczej myślących"
Bez kategorii / 23 maja 2013

dum10 napisał: > czlowiek_z_marsa napisał: > > > Jak to jest z tymi autystykami, co prawda nie miałem problemów z mówienie > m, ale > > mam łatwość do dużych liczb, czy liczenia, „jestem ten co liczy wszystko > „, ora > > z widzę to co innym nawet do głowy by nie przyszło, chyba mam coś w ten d > eseń ; > > ) a czy na tym forum jest Zapotrzebowanie na „inaczej myślących”? > > Co do liczenia to chyba lepsze sa komputery, To zależy co rozumiemy pod słowem „lepsze” na pewno szybsze, tylko wtedy szybsze i też lepsze bo tańsze, powszechnie dostępne, jest „translate.google”, zna (przetłumaczy) też więcej języków niż najwybitniejszy językoznawca. Ale czy komputer wie co liczy, a „translate.google” co tłumaczy? > a widziec to co innym nawet do glowy nie przyszlo > nie warto,bo nikogo to nie obchodzi oprocz tych co chca znac swoja przyszlosc. Gdy weźmiemy przykład z autopsji, to fizykom atmosfery, bardzo trudno przychodzi przyznać (zauważyć) coś co wydaje się oczywiste, jeśli widzi się świat też poprzez liczby. „Żeby oddać wudinowi sprawiedliwość, to w literaturze pojawiają się podobne głosy: www.nature.com/ngeo/journal/v5/n6/full/ngeo1476.html dx.doi.org/10.1029/2011GL048794 whiteskies 2013/05/08 14:39:46 @szcqcz No tak, efekt pompowania wód gruntowych jakiś jest. Artykuł z GRL ocenia go ilościowo jako mały, artykuł z Nature-Geosciences jako znaczący (do 0.77 mm/rok czyli nawet do 25% z obserwowanego ostatnio wzrostu 3.3 – 3.4 mm/rok). W tym ostatnim przypadku trwa dyskusja: www.nature.com/ngeo/journal/v6/n1/full/ngeo1688.html www.nature.com/nclimate/journal/v3/n4/full/nclimate1744.html A co do t Czytaj dalej ...

Re: właśnie.
Bez kategorii / 19 maja 2013

kala.fior napisał: > Oczekuje rozsądnych argumentów a nie „jest tak bo nie mogę sobie wyobrazić żeby > mogło być inaczej”. To jest wstep,ja mam taki styl mowienia.Ktos mnie okreslil ,ze jestem eseista.Moze. > To jest twój pomysł wiec ty powinieneś jakoś argumentować za nim. Nizej w postach do Tbernard probuje to zrobic. Gdyby istnialo zdarzenie bez przyczyny to niemozliwa jest jego obserwacja, bo wynik obsewacji takiego zdarzenia moze byc jakikolwiek,gdyz kazda odpowiedz fizyczna ma to samo uprawnienie skoro wystepuje bez przyczyny (zbior czynnikow przyczynowych jest pusty a zbior pusty jest podzbiorem kazdego zbioru zlozonego z wielkosci obserwowalnych). Wynika z tego,ze jezeli Wszechswiat powstal przypadkowo to nie ma zjawisk losowych,ktore sa obserwowalne.Fizyka kwantowa wyraza to jako brak przyczny ze wzgledu na niemoznosc poznania stanu ukladu.To jest wlasnie to. > No właśnie o to chodzi, są generatory liczb losowych, jak na razie spełniają kr > yteria losowości. > Projekt SETI nasłuchał się szumu losowego do dużego znużenia. > > Wiec zjawiska losowe istnieje, ich pomiary nie są rożnie od pomiarów zjawisk nie > losowych. Nie spelniaja i zjawiska losowe nie istnieja w sensie obserwacji.Szum kosmiczny nie jest losowy, ale jest tylko tlem na ktorym szukaja zaburzenia. Czytaj dalej ...