Re: zagadzam sie nie do konca
Bez kategorii / 28 lutego 2014

Istnieje duże prawdopodobieństwo, ze produkcja bedzie odbywała się na tych samych instalacjach w jednym z zakładów Polpharmy. W przypadku ewentualne globalizacji marki (big pharma juz dawno przeprosiła sie z generykami) produkcja moze ulec powiekszeniu. Obsługa tabletkarki i pakowaczki jest automartyczna, tak wiec moze chodzić o maksymalnie kilka osób. Polpharma płaci podatki w Polsce więc skorzystają właściciele i skarb państwa. A to na marginesie: www.nutraingredients.com/Research/Strawberries-show-significant-heart-health-benefits-Human-data/?utm_source=newsletter_weekly&utm_medium=email&utm_campaign=Newsletter%2BWeekly&c=EFXet%2FrL%2FKyUduFFNwqGR7qbd3N7GIQW Czytaj dalej ...

Re: Euler i jego matematyczny dowod na istnienie
Bez kategorii / 28 lutego 2014

asc4: > Cesarzowa […] poprosiła Eulera o stanięcie do konfrontacji z Diderotem. […] > Pomijajac prawdziwosc tego wydarzenia, interesuje mnie na czym wlasciwie > mialaby polegac argumentacja Eulera. Nie było żadnej argumentacji. Obaj uczeni wiedzieli, że istnienie czy nieistnienie nieokreślonych istot czy zjawisk nadprzyrodzonych nie może być przedmiotem badania nauki. Ale jak to powiedzieć tępej i porywczej arystokratce, która już sobie ostrzy apetyt na imprezę, którą jeszcze 2 wieki później będzie wspominać Wikipedia? Jedyny sposób, to przyjąć wyzwanie, a następnie wystąpić z matematycznym bełkotem, którego nie zrozumie nikt na sali. ,,Dowód” został przedstawiony, został przyjęty przez antagonistę, a jeśli szanowna pani car go nie zrozumiała, to извините, бaрыня, trzeba było w młodości przykładać się do nauki a nie do polityki. – Stefan — Zwalczaj biurokrację! Czytaj dalej ...

Re: To jest b. niewielka próba
Bez kategorii / 27 lutego 2014

dum10 napisał: > Ja nie musze miec, bo mieszkam w Ameryce. Jakbym mieszkal w Polsce to nawet jak > o > filolog musialbym znac statystyke. > Taka jest glowna roznica pomiedzy tymi krajami. Językoznawcy też muszą coś wiedzieć o analizie statystycznej. W Polsce, w USA i wszędzie. — „Everyone who believes in telekinesis, raise my hand.” — James Randi Czytaj dalej ...

A Smart Girl.
Bez kategorii / 27 lutego 2014

majka_monacka napisała: > Niestety generacja świadomości jest fenomenem złożonym obejmującym wszystkie fu > nkcje mózgu. > Hipotezy dotyczące jej kształtowania nie mają jeszcze, jak wiadomo, potwierdzen > ia. Natomiast sa one falsyfikowalne, i jak tu wielokrotnie sygnalizowałam, będą > wkrótce potwierdzone poprzez uruchomienie świadomej AI. > Mimo to, według mojej wiedzy, systemy świadome nie będą sie one poddawały anali > zie matematycznej. Będą uruchomiane bez modelu matematycznego. Ze względu na ła > twy dostęp do przetwarzanej informacji, w dalekiej przyszłości powstanie być mo > że nowy dział matematyki, zdolny do matematycznego opisu zachodzących w tych sy > stemach procesów. Jednakże sytuacja będzie typowa, jak w innych obszarach techn > iki stosowanej. > Ważniejsze jest zrozumienie niż ścisły opis. Właśnie w tym przewagę mają humani > ści. Umysły „ścisłe” nie mogą tworzyć nowych idei ani zrozumieć nowych zjawisk, > tworzyć nowych pojęć i języków. Umieją tylko przetwarzać informacje w znanym sobie >języku. Zgadzam sie z Toba jak najbardziej a szczegolnie z trescia ostatnich dwoch zdan. Rzadko spotyka sie A Smart Girl z taka swiadomoscia jak Ty. www.youtube.com/watch?v=OAz-FSba5rM Czytaj dalej ...

Re: To jest b. niewielka próba
Bez kategorii / 27 lutego 2014

petrucchio napisał: > Fizyk powinien mieć pojęcie o statystyce. Ja nie musze miec, bo mieszkam w Ameryce. Jakbym mieszkal w Polsce to nawet jako filolog musialbym znac statystyke. Taka jest glowna roznica pomiedzy tymi krajami. Czytaj dalej ...

Re: To jest b. niewielka próba
Bez kategorii / 27 lutego 2014

dum10 napisał: > To nie jest problem uczciwosci, bo nikomu nie dzieje sie krzywda, a proba tez > nie jest > reprezentatywna jak na kraj o 300 mln obywateli i 50 zupelnie roznych stanow. Fizyk powinien mieć pojęcie o statystyce. Od czasów Jakoba Bernoulliego, czyli od ponad 300 lat, wiadomo, że próba reprezentatywna nie musi być znaczącym odsetkiem całej populacji. Dla 300 mln obywateli (dla uproszczenia włączając w to małe dzieci i niemowlęta) i dla szacowanej wielkości frakcji 40-50% (jak w rozważanym przypadku) wystarczy losowa próba 2300-2400 ankietowanych, żeby wynik sondażu dawał poziom ufności 95% dla maksymalnego błędu +/-2%. Jeśli kogoś martwi, że stany są „zupełnie różne”, można wybrać z każdego stanu próbkę z grubsza proporcjonalną do jego liczby ludności. Żeby osiągnąć poziom ufności 99% dla błędu +/-1%, trzeba by było objąć sondażem ok. 26 tys. osób. — Penguyn! Penguyn! Looming bright In the long Antarctic night! Czytaj dalej ...

Re: Decyzje podświadome – co robić ?
Bez kategorii / 27 lutego 2014

persona25 napisał(a): > Myślę jednak, że skoro wiele już zrobiono bezskutecznie (doniesienia > krajowe i europejskie -Niemcy,kraje skandynawskie) na temat > przyczyn spadku dzietności uważam, że warto badać cyklicznie to > zjawisko, np co 25-30 lat-jedno pokolenie, stawiając podobne pytania, > może nawet porównywalnymi metodami. Ta bezskutecznośc to dopiero teza do dyskusji, ponieważ bez tych działań spadek rozrodczości mógłby być jeszcze większy. I pewnie by był, gdyż społeczeństwa europejskie cały czas znajdują się pod silną presją tego samego czynnika – ustroju gospodarczego. Badać należy wszystko co się da i najlepiej bez ideologicznych założeń, które w danym temacie są zauważalne. > jednak odkładanie w czasie decyzji o urodzeniu pierwszego > dziecka zmniejsza szansę na posiadanie kolejnych kiedy spada > współczynnik płodności, a rośnie obciążenie chorobami > i wskaźnik rozwodów. To wszystko to jednak tylko wtórne („techniczne”) elementy tej układanki, ponieważ o odkładaniu urodzenia pierwszego dziecka decyduje sytuacja życiowa. > pewnie jestem naiwna,ale wierzę w mądrość narodu( dystansując > się od poglądów prawo,lewo) i bez względu na opcję która wygra > przyszłe wybory, aby nie wylać przysłowiowego dziecka z k……. Mądrośc narodu przejawia się tu właśnie w ograniczaniu rozrodczości w niekorzystnych warunkach, co jest zgodne z naszą ogólną strategią gatunkową. To jest też powód, dla którego propagandowe hasełka odbijają się od społeczeństw jak groch od ściany. Na dłuższą metę nie da się wywołać wzrostu rozrodczości ideologicznym ględaniem lub działaniami pozornymi. Jeśli nie ma określonych realiów społecznych, Czytaj dalej ...

Re: To jest b. niewielka próba
Bez kategorii / 27 lutego 2014

Może dodam: błąd w przypadku pytania „czy człowiek pochodzi…” wynikający z małej liczebności próby wynosi około 2,0%. To znaczy, że z prawdopodobieństwem 95% prawdziwa wartość zawarta jest w przedziale od 50% do 54%, jeśli błąd spowodowany jest jedynie ograniczoną liczbą przebadanych. Czytaj dalej ...

Re: Bezradność nauki
Bez kategorii / 27 lutego 2014

al.1 napisał: > Jak to możliwe, że w XXI wieku, dysponując aparaturą analityczną o najwyżym poz > iomie technicznym, naukowcy są bezradni wobec przyczyny trwałego zarwienia wody > jeziora? Czy w związku z przyspieszoną wiosną zaczynamy już wchodzić w sezon ogórkowy? Swoją drogą, artykuł w polskiej Wikipedii napisany jest tak koślawą polszczyzną, że jestem bezradny wobec następującej zagadki: dlaczego ktoś dotąd nie poprawił tego potworka przynajmniej pod względem językowym? — Penguyn! Penguyn! Looming bright In the long Antarctic night! Czytaj dalej ...

Re: Ludzkie decyzje
Bez kategorii / 27 lutego 2014

Naukowcy tez ludzie. Ale tylko niektórzy ludzie rozumieją na czym polega metoda naukowa. Większość nie-naukowców nie rozumie, a także niektórzy naukowcy uważają że inni naukowcy nie potrafią się nią posłużyć . To właśnie powoduje że nawet dobrze udokumentowane i udowodnione naukowo zjawiska są odrzucane a ludzie wola mity zgodne z ich emocjami. Czytaj dalej ...

Re: To jest b. niewielka próba
Bez kategorii / 27 lutego 2014

Będą przybliżone, ale nie wiem, czy obarczone tak wielką niepewnością. Sądzę, że w tym przypadku akurat tworzenie reprezentatywnej grupy wpływa na błąd w stopniu porównywalnym lub większym niż liczebność wyselekcjonowanej grupy. Przykładowo: badając preferencje wyborcze na grupie 1000 osób uzyskuje się błąd (wynikający z ograniczonej liczebności) – o ile pamiętam – na poziomie ok. 3%, z pewnością popełnimy większy źle dobierając próbę – co doskonale pokazują np. niektóre wyniki internetowych głosowań, gdzie dbałości o reprezentatywność nie ma żadnej. Czytaj dalej ...