Re: Biznes na frajerach

7 września 2013

Ależ święte słowa prawisz!

Zamiast straszyć się glinem, czy jakimś tetrahydroftalanem (czy jak mu tam) powinniśmy:

* pójść raz do roku na zbadanie poziomu cukru

* ciśnienia tętniczego 145/85 nie bagatelizować

Babeczki powinny zacząć się kąpać „erotycznie” – w czasie kąpieli powinny namiętnie macać swoje piersi i pachy. Każdy wymacany guzek zgłaszać do diagnozy.

Otyłość!

Ja wiem, że otyłość to jest sprawa beznadziejna. ALE! już utrata 5% masy ciała się przekłada. Przekłada oczywiście na korzyści zdrowotne. Schudnij 25 kg brzmi deprymująco, ale schudnij 5 kg już nie.

Brak ruchu!

Od razu wszyscy sobie wyobrażają jakieś wyczyny i fitnes kluby.

3 x 30 130 !

3 – trzy razy w tygodniu

30 -trzydzieści minut

I najważniejsze: 130 – aby utrzymać rytm serca na poziomie 130 uderzeń na minutę.

Ten ostatni parametr jest najważniejszy.

Dla osoby niewytrenowanej to może być szybki marsz.

Teraz sobie przypominam, że któreś z tych najlepszych czasopism medycznych opublikowało pracę, że jeśli dojeżdżając do pracy, co dziennie wysiądziesz z tramwaju o jeden przystanek wcześniej – no to się już przekłada na korzyści zdrowotne.

Więc nie potrzeba dokonywania czynów HEROICZNYCH. Wystarczy 5 kilo mniej lub jeden przystanek dalej… i już są korzyści!

I to są czynniki, którymi warto się ekscytować!

A nie jakimś tam glinem.

No Comments

Comments are closed.